18-letnia Rosjanka Anastasia Tropitsel doznała poważnych obrażeń głowy po wypadku na motocyklu Kawasaki, który miał miejsce 21 czerwca. Jechała ok. 100 km/h i straciła kontrolę nad maszyną, wjeżdżając w ogrodzenie. Obrażenia były tak poważne, że zmarła na miejscu.
Przed wypadkiem Anastasia razem ze swoim chłopakiem wybrała się na drugą część wyspy Bali, by zwiedzić tamtejsze restauracje. Jak informuje policja, Anastasia przewróciła się na motocyklu i mimo że miała ochronny kask, nie zdołał on jej uchronić. Zmarła na miejscu, zanim przyjechała karetka.
Świadkiem wypadku był jej chłopak, który zapewniał, że dziewczyna zawsze jeździła ostrożnie i uważnie. Tego dnia jechała z podobną prędkością, co inni kierowcy.
O śmierci 18-latki poinformowała jej mama, zamieszczając post na Instagramie córki.
Niestety naszej Nastie nie ma już z nami. Nie mogę w to uwierzyć. Mama - czytamy.
Post skomentowało ponad 60 tysięcy internatów. Wszyscy wyrażają swój ból i składają kondolencje dla rodziny. Wśród komentarzy znalazły się też te od innych popularnych rosyjskich influencerów.
Anastasia Tropitsel była blogerką i influencerką od 12. roku życia. Milionerką stała się, gdy miała zaledwie 15 lat. Zyskała ogromną popularność i rozpoznawalność. Obserwowało ją ponad milion internautów.
Anastasia wyjechała na Bali, by móc publikować lepsze zdjęcia na Instagramie. Jak podają media, tuż przed wyjazdem poważnie pokłóciła się z ojcem, który nalegał, by w końcu znalazła prawdziwą pracę.
Szwagier Magdaleny Majtyki przerwał milczenie. Mówi wprost o bardzo trudnej sytuacji
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."
Olga Frycz z całą gromadką dzieci. Fani od razu zauważyli zmianę
Tusk spotkał się z królem Szwecji. Internauci zwracają uwagę na uścisk dłoni. "Widać różnicę w pojmowaniu..."
Dowbor odniosła się do słów Dody o "wrednym czupiradle". "Ruszyła lawinę"
Zamieniła apartament na dworek. Wnętrza jak z królewskiej rezydencji. Dominuje jeden kolor
Krupa zapytana o dołączenie El Dursi do "Top Model". "Zobaczymy, jak..."
Dorabiał do małej emerytury. Nie wstydzi się pracy fizycznej. "Co za różnica"