Afera związana z Moniką Jarosińską i Dodą sięga 2011 roku. Wówczas pomiędzy aktorką i piosenkarką miało dojść do scysji, która rzekomo zakończyła się bójką. Sprawa została jednak umorzona. Jarosińska twierdzi, że sprawa sprzed lat odbiła się na jej karierze. Przez długi czas była nieobecna w mediach. - Miałam bana (…) Skoro moje nazwisko pojawiło się w kontekście wiesz kogo i te nagłówki były obrzydliwe - grzmiała w rozmowie z Kozaczkiem Jarosińska. Teraz o sprawę zapytano Dodę. Piosenkarka nie wytrzymała i wyjawiła, co się wydarzyło za kulisami.
Doda pojawiła się w podcaście portalu Świat Gwiazd. To tam została zapytana o historię sprzed kilkunastu lat. Podkreśliła, że nigdy wcześniej nie zabierała głosu w sprawie słynnej szarpaniny w klubie. - Ja przez 15 lat nie dawałam jej atencji i temu jej bełkotowi. (...) Wygrzebywanie tego po 15 latach jest tak desperackie i tak żenujące, że uznałam, że zlekceważenie tego będzie najlepszą odpowiedzią. (...) Głupia osoba mój brak odpowiedzi zacznie postrzegać jako moje tchórzostwo - stwierdziła piosenkarka. Rabczewska zdecydowała się przerwać milczenie. Wszystko przez medialną aktywność Jarosińskiej. - Po jej tournée po mediach i żenującym, godzinnym podcaście na mój temat i teraz kolejnym, w końcu zareaguje. W końcu opowiem, jak było naprawdę - mówiła.
Gwiazda wróciła wspomnieniami do wieczoru sprzed lat. - Pierwszy raz się z nią wtedy zapoznałam. Była pijana w sztos. A był to początek imprezy. Wynosiła ją ochrona. Ja jeszcze tam zostałam i mieliśmy fajny czas, bo to dopiero impreza się zaczynała. (...) Gadka była niezbyt przyjemna. (...) No ludzie czasami się kłócą. Ale ja naprawdę wtedy byłam w strasznym stanie psychicznym ze względu na miłość mojego życia, która umierała i robiłam wszystko, żeby go jakkolwiek postawić na nogi i znaleźć dla niego szpik. (...) To była jedna z niewielu imprez, gdzie mogłam jakkolwiek od tego odpocząć głową - przyznała Rabczewska.
Piosenkarka zapowiedziała, że jeśli Jarosińska dalej będzie o niej mówić, ma zamiar ją pozwać. Później wyjawiła, co usłyszała od aktorki. - I ona do mnie mówi: "A co ty jesteś taka nerwowa? Nergalowi nie staje po chemii, cię nie r***a, żeś taka nerwowa?" - padło z ust gwiazdy. - To są odruchy człowieka, gdzie ratujesz czyjeś życie, kochasz kogoś, robisz wszystko, żeby ta osoba żyła. Widzisz jej cierpienie. Cała cierpisz. I ten n******y ktoś ma czelność użyć takiego argumentu? - grzmiała.
- Oczywiście poszarpałyśmy się, ale to ją ochrona wyprowadziła z lokalu. Jej obdukcja jest żenująca. (...) To jest kolejne kłamstwo, które ona powiela. Powiedziałam: "koniec już z tym" - stwierdziła Rabczewska, podkreślając, że Jarosińska ciągle próbuje robić karierę na jej plecach. - Nie zrobiła absolutnie nic. Jest kompletnym beztalenciem. Jak ona wykorzystała 15 lat swojego życia artystycznego? Co ona zrobiła, oprócz tego, że ciągle opowiada tę jedną historią i to jeszcze kłamiąc? - zaznaczyła.
Doda zauważyła, że Jarosińska nie wspomina o powodzie ich szarpaniny. - Nie opowiada powodu, dla którego się poszarpałyśmy, bo trochę to nie jest jej w smak. Lepiej udawać, że ma przeze mnie depresję od kilkunastu lat. Otóż nie Monika, każdy show-biznes wie, że depresję miałaś wcześniej - wytknęła Rabczewska. - Wiesz dlaczego policja to umorzyła i potraktowała ją jak wariatkę, mimo że przyniosła jakąś obdukcję? Dlatego, bo tego samego dnia pijana wróciła do domu i zostawiła serię komentarzy na Facebooku. (...) Gdzie pisała, no pokazałam jej, gdzie jest s**i miejsce. Postawiłam ją do pionu. (...) Tak się odzywa ofiara? (...) Nie było żadnej rozprawy. Ja nie zostałam ukarana. Ja nie zostałam osądzona. Ja nie miałam żadnych z tego powodu nieprzyjemności - podkreślała piosenkarka.
Doda udostępniła na InstaStories fragment live'a, na którym pojawił się menedżer Moniki Jarosińskiej. Tam mogliśmy usłyszeć, że aktorka miała rzucić do piosenkarki tekstem: "I tak twój Nergal zdechnie na raka". - Tak, zgadza się, powiedziała to Jarosińska... Monika, bo byliśmy przyjaciółmi, powiedziała to w kierunku Dody. No i od tego się zaczęło. To wywołało awanturę. Po tym nastąpiła wymiana ciosów czy tam szarpanie się za włosy. Nie mówi się czegoś takiego, że życzy się śmierci - podkreślał na nagraniu były menedżer Jarosińskiej.
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Szczerość aż do bólu. Pola Wiśniewska o "niezdrowych" sytuacjach
Wiadomo, do jakiej stacji przechodzi Anna Popek. Ujawniono szczegóły
Walka o spadek po Korze nadal trwa. Syn piosenkarki przerwał milczenie
Szokujące sceny w programie "Debata Gozdyry". Dziennikarka wyszła ze studia
TVP z karą od KRRiT. Sąd wydał ostateczne stanowisko
Zapytaliśmy Dodę o kolejny rozwód Wiśniewskiego. "Byłoby idiotyzmem..."
To król polskich teleturniejów. "Tata musi wygrywać, inaczej umrzemy z głodu"
Nie udało się pogodzić małżeństwa z karierą. Czerkawski po latach wyjawił, jakie ma relacje ze Scorupco