Anna Dymna wspomina Zbigniewa Wodeckiego w dniu jego 70. urodzin. "Był niezwykłą osobą w moim życiu. Jak brat"

Dzisiaj, 6 maja, Zbigniew Wodecki obchodziłby 70. urodziny. Z tej okazji krakowscy artyści zaśpiewali wspólnie jeden z utworów muzyka, a premierowe wykonanie pojawiło się wczoraj w sieci. Na nagraniu nie zabrakło Anny Dymnej, która wspomina zażyłą relację ze skrzypkiem.

Zbigniew Wodecki pochodził z Krakowa. Anna Dymna urodziła się w Legnicy, ale od wielu lat jest również mocno związana z byłą stolicą Polski. Drogi tych dwojga splotły się dzięki artystycznym zamiłowaniom. Muzyk zmarł trzy lata temu w wieku 67 lat. Dzisiaj obchodziłby 70. rocznicę swoich urodzin. Aktorka wspomina relację, jaka łączyła ją z popularnym wokalistą. Byli dla siebie jak rodzeństwo!

Zobacz wideo Muniek Staszczyk zwraca się do fanów i dziękuje za wsparcie.

Anna Dymna wspomina Zbigniewa Wodeckiego

Dokładnie 70 lat temu na świat przyszedł Zbigniew Wodecki. Przyjaciele wciąż bardzo ciepło wspominają utalentowanego muzyka, którego utwory potrafiły wzruszyć, a także rozweselić niejednego słuchacza. Bardzo bliską relacją z wokalistą może pochwalić się Anna Dymna, która wzięła udział w nagraniu nowej wersji piosenki muzyka pod tytułem "Razem być", wykonanej przez zaproszonych do projektu krakowskich artystów. Aktorka przy okazji udzieliła wywiadu i w rozmowie z "Faktem" zdradziła, jakim człowiekiem był pan Zbigniew. 

Ja z Krakowa, on z Krakowa. Był dla mnie jak brat. Był niezwykłą osobą w moim życiu. To człowiek zawsze uśmiechnięty, zawsze żartował do samego końca. Takich ludzi jak on jest bardzo mało w naszym życiu.

Zbigniew Wodecki od zawsze wspierał inicjatywy Anny Dymnej. Nie inaczej było z Festiwalem Zaczarowanej Piosenki, w którym wziął chętnie udział, by wystąpić na scenie z niepełnosprawnymi podopiecznymi fundacji. Aktorka wyznała, że często myśli o zmarłym muzyku, jednak pociesza się tym, że niedługo pewnie przyjdzie im się spotkać. 

Brakuje mi go w momencie gdy sobie uświadamiam, że już go nie spotkam tutaj. Ale z drugiej strony wiem, że on cały czas jest. Mam świadomość, że mimo, że go jeszcze nie spotkałam, to jutro czy pojutrze na pewno go spotkam. Ja tak zawsze mówię i jakoś mi lepiej.

Anna Dymna dodała, że w obecnej ponurej rzeczywistości, muzyka Zbigniewa Wodeckiego działa kojąco na duszę i jest niczym "promyk słońca"!