Caroline Flack nie żyje. Flack była prezenterką brytyjskiej edycji "Love Island" oraz "The X Factor". Przed laty spotykała się z księciem Harrym. Ciało 40-letniej dziennikarki znaleziono w jej londyńskim mieszkaniu - podaje "Daily Mail". Przyczyny jej śmierci nie są jeszcze oficjalnie znane. "The Sun" donosi jedna, że mogło to być samobójstwo. Policja wszczęła śledztwo.
O śmierci dziennikarki poinformowała jej rodzina.
Możemy potwierdzić, że nasza Caroline zmarła dziś, 15 lutego. Chcielibyśmy, aby prasa szanowała prywatność rodziny w tym trudnym czasie - czytamy w oświadczeniu, wydanym przez bliskich Flack.
Caroline Flack stała się popularna dzięki brytyjskiej edycji "Love Island". Flack prowadziła show, ale zrezygnowała z posady, kiedy w grudniu 2019 roku oskarżono ją o pobicie chłopaka, Lewisa Burtona (ten podobno miał bać się o swoje życie). Para od dawna przechodziła burzliwy okres (szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ).
Okoliczności śmierci Flack nie są znane. Zagraniczne portale podkreślają jednak, że celebrytka zmarła dzień po tym, jak jej partner, którego miała pobić, napisał do niej na Instagramie.
Caroline Flack jeszcze 14 lutego opublikowała na Instagramie kolaż zdjęć. Prezenterka pozowała na nich z uśmiechem na ustach. Aktualnie możliwość komentowania jej wpisów została zablokowana.
Caroline Flack w marcu 2020 roku miała stawić się w sądzie, gdzie miała zasiąść na ławie oskarżonych, po tym, jak rzekomo pobiła tenisistę Lewisa Burtona. Dziennikarka podczas wcześniejszych rozpraw nie przyznawała się do winy.
AG
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Szczerość aż do bólu. Pola Wiśniewska o "niezdrowych" sytuacjach
Wiadomo, do jakiej stacji przechodzi Anna Popek. Ujawniono szczegóły
Walka o spadek po Korze nadal trwa. Syn piosenkarki przerwał milczenie
Szokujące sceny w programie "Debata Gozdyry". Dziennikarka wyszła ze studia
TVP z karą od KRRiT. Sąd wydał ostateczne stanowisko
Zapytaliśmy Dodę o kolejny rozwód Wiśniewskiego. "Byłoby idiotyzmem..."
To król polskich teleturniejów. "Tata musi wygrywać, inaczej umrzemy z głodu"
Nie udało się pogodzić małżeństwa z karierą. Czerkawski po latach wyjawił, jakie ma relacje ze Scorupco