Julia Wróblewska zabrała głos w sprawie depresji. Pokazała, jakie leki bierze i opisała swój stan: Jedzenie raz na dwa dni, smutek i nienawiść do samej siebie

Julia Wróblewska zyskała popularność w wieku zaledwie kilku lat. Rozpoczynając karierę w show-biznesie (jako ośmiolatka dziewczynka zagrała w filmie "Tylko mnie kochaj"), nie była gotowa na krytykę i hejt, jaki spadł na nią ze strony internautów. Nieuzasadnione obelgi zawistnych ludzi były nie do zniesienia. Gwiazda przeszła załamanie nerwowe, z którym stara się dziś walczyć. Ostatnio opowiedziała nieco więcej na temat nie tylko depresji, ale i leków, jakie musi przyjmować.

Julia Wróblewska już od dłuższego czasu zmaga się z depresją. Nie boi się jednak mówić o chorobie publicznie. Chce w ten sposób zwrócić uwagę innych cierpiących, by nie poddawali się chorobie. Ostatnio opublikowała na Instagramie zdjęcie z lekami. Opowiedziała o tych, które sama bierze. 

Julia Wróblewska tłumaczy, jak działają lekarstwa, które musi przyjmować

Gwiazda "M jak Miłość" opowiedziała o lekach, które musi przyjmować, by skutecznie walczyć z depresją. Nie zrobiła tego jednak bez powodu. 

Kilka dni temu opowiedziałam Wam o tym, jak działają leki, które biorę ja i wiele osób, by mój stan psychiczny był stabilny. Wiem, jak te leki są demonizowane wśród społeczeństwa, więc chciałabym obalić kilka mitów - zaczęła.

Wróblewska podała trzy - według niej - błędne stereotypy na temat lekarstw.

Po pierwsze. Uzależniają - to nieprawda. Nie czujemy potrzeby brania ich, wręcz zapominamy. Myli się leki z grupy SSRI, SNRI. Oczywiście nasze ciało się uzależnia, jak od każdego leku, ale zejście z takich leków nie trwa zbyt długo. Po drugie. Otumaniają - fałsz. Nie mają żadnego wpływu na naszą koncentrację, nie powodują senności, ani tym bardziej nie zmieniają naszego myślenia. Nie mają żadnego natychmiastowego wpływu, musi upłynąć miesiąc regularnego ich brania, by zobaczyć jakikolwiek skutek. Po trzecie. „Przecież leki Cię zmienią!” - nie. Właściwie właśnie odkryją Twoje prawdziwe „ja” skrywane pod płaszczem stresu, udręki i negatywnych emocji. Leki nie mają wpływu na naszą osobowość.

Aktorka broniła się przed wszelkimi zarzutami, jakoby zmieniła się w wyniku przyjmowania lekarstw. Dała jasno do zrozumienia, że taka sytuacja nie miała miejsca, a leki bardzo jej pomogły. Zamiast leżeć smutna w łóżku, ona wychodzi na prostą!

Jak już pisałam, te leki nie powodują, że nie jestem sobą, a to że jestem sobą! Bo jeśli bycie sobą to leżenie tygodniami w łóżku, jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do samej siebie, to ja dziękuję za taką mnie!

Fani bardzo pozytywnie zareagowali na jej wpis, gratulując odwagi. 

Brawo za odwagę i proste przekazanie tematu. Jesteś wielka!
Bardzo dobry post. Ja się leczę od 2003 roku. Trzymaj się!

Każdej osobie zmagającej się z podobnym problemem co Julia, życzymy jak najwięcej zdrowia!

CW

Wskazówki, jak wspierać osobę zmagającą się z depresją.

Więcej o:
Komentarze (51)
Julia Wróblewska zabrała głos w sprawie depresji. Opowiedział o lekarstwach, jakie przyjmuje
Zaloguj się
  • krycha_73

    Oceniono 12 razy 8

    Co drugi tutaj wymaga leczenia, z tępoty, znieczulicy i podłości.

  • oloros11

    Oceniono 12 razy 6

    Do Julii - jesteś wspaniala !
    z własnego doświadczenia - to jest choroba jak każda nie trwa wiecznie . kiedyś się skończy
    wieczna jest tylko prawda , dobro i piękno
    może to dziwne ale z tej choroby można się czegoś nauczyć - choć to może nie jest szczególnie atrakcyjne ale można wiele się dowiedzieć o sobie , otoczeniu - można widzieć inaczej
    ja spotkałem wielu niezwykłych ludzi Po latach wyszlem z tego ale wiem ze to jest kruche wiec cieszę się najdrobniejszymi rzeczami i pomagam innym jak tylko umiem i jak to czuje

  • niko35

    Oceniono 10 razy 4

    Szkoda że dalej brnie w otchłań śmietnika jakim jest internet.

  • jr968

    Oceniono 2 razy 2

    Przestroga dla wszystkich mam i tatusiów roniących łzy nad dziecięcymi (a nawet młodzieżowymi) wielki sukcesami ich pociech.

  • lukki69

    Oceniono 4 razy 2

    Biedne pokolenie żyjące w internecie...

  • ferryk

    Oceniono 3 razy 1

    pytanie , tylko czy musi być gwiazdą , nie ma innych zawodów?

  • miaukota

    Oceniono 1 raz 1

    Ten lek w środku to Efectin gdzie substancją czynną jest wenlafaksyna. Rewelacyjnie działający antydepresant. Dziewczyna ma rację mówiąc, że właśnie po tego typu lekach jest prawdziwą Sobą. Zdrową, spokojną, kiedy potrzeba pracującą bez zniechęcenia, kiedy potrzeba odpoczywającą jak należy.
    Takie środki niejednemu człowiekowi uratowały życie, rodzinę, możliwość rozwijania się. Po to właśnie one są.

  • sskrytykrytyk

    Oceniono 13 razy 1

    I tak się kończą tak zwane kariery, tak zwanych gwiazdeczek. Pokłony dla rodziców którzy niestety przyczynili się w dużym stopniu do tego.. Podziwiam za bezrefleksyjność i pazerność. Tak tak drodzy... rodzic powinien chronić dziecko a nie za wszelką cenę pchać w przepaść widząc że "kariera" nie służy! WSTYD!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX