Viola Kołakowska zaatakowała Blankę Lipińską. Odniosła się do tego Ewa Minge. Po której stronie stanęła? "Lubię ten uśmiech pełen szczerości"

Ewa Minge broni Blanki Lipińskiej. Na Instagramie dodała obszerny wpis, w którym stanęła po jej stronie i napisała, co uważa o nazwaniu jej twórczości "kulturą niską".
Ewa Minge, Blanka Lipińska
Instagram.com/ eva_minge, blanka_lipinska
Zobacz wideo

Kilka dni temu Viola Kołakowska zaatakowała na Instagramie Blankę Lipińską. Aktorka wrzuciła wtedy na InstaStories przekreślone zdjęcie pisarki i podpisała je: stop "kulturze" niskiej. Gdy skontaktowaliśmy się z autorką "365 dni", by uzyskać jej komentarz, usłyszeliśmy, że "nie zna pani Kołakowskiej, dlatego nie będzie się odnosić do jakiejkolwiek jej aktywności". Pisaliśmy o tym TUTAJ. Teraz jednak swoją opinię wyraziła Ewa Minge.

Ewa Minge broni Blanki Lipińskiej

Projektantka dodała zdjęcie Blanki oraz obszerny wpis. Zaczęła od tego, że "w środowisku artystycznym doszło do kolejnego dramatu społeczno-obyczajowego i znani są zawiedzeni cudzą twórczością". Przyznała, że nie zna Lipińskiej, jednak ujęła ją ona swoją autentycznością.

Żeby było jasne - nie znam kobiety, ale lubię. Dlaczego? Nie z powodów pióra czy ładnej buzi. Lubię ten rodzaj autoszczerości przedstawianej na potrzeby publiczne przez autorkę, ten uśmiech pełen dystansu, a zarazem zawadiackiej radości z tego, co się wokół niej dzieje. Dziewczyna osiągnęła niewątpliwy sukces i nie zrobiła tego rozbierając się na Instagramie, a pisząc - napisała.

Dodała też, że nie będzie się odnosić do jej warsztatu pisarskiego, bo "autorka sama ma do niego dystans". Minge uważa, że najważniejsze jest to, że książki Lipińskiej się czytają, co ją bardzo cieszy. Dlatego po krytyce Kołakowskiej jeszcze mocniej ją wspiera:

Otóż kiedy czytam "stop niskiej kulturze" lub liczne krytyki braci pisarskiej, to tym bardziej trzymam kciuki za kolejne tomy, filmy itp. Przecież zawsze pozostaje wybór... Kupić lub nie, przeczytać lub spalić - zauważyła.

Uznała też, że każdy ma prawo decydować o tym, co zrobi z czyjąś twórczością:

Osobiście cieszę się, że czytamy cokolwiek i udając nawet, że nasz język jest wolny od wulgaryzmów i innych pikanterii, pozwólmy ludziom wybrać pomiędzy Mrożkiem a Lipińską - podkreśliła.

Blanka ujęła ją tym, że bawi się show-biznesem i nie przejmuje się opiniami innych osób ze środowiska. Zauważyła też, że "pani nie pisze szkolnych podręczników, a daje produkt, który polubiły setki tysięcy wolnych ludzi. Nie gorszych w niczym od miłośników wysokiej kultury". Ma też nadzieję, że na film wybiorą się tłumy. Cały wpis przeczytacie tutaj:

 

Internauci wsparli Ewę Mingę. Uznali, że ma ona całkowitą rację i trafiła w samo sedno. Ich zdaniem projektantka wykazała się mądrością, a za jej przykładem powinny iść inne znane osoby. Niektórzy zwrócili uwagę na to, że wielu po prostu boli sukces Blanki. A Wy co o tym uważacie?

AW

Więcej o: