Żona Adama Małysza w ogniu krytyki. Poszło o... jej brwi! Iza wyjawiła smutną prawdę: Włosy nie rosną, ja NIE MAM brwi

Izabela Małysz zdradziła, że przeszła nieudany zabieg kosmetyczny i w efekcie straciła brwi. Teraz odpowiada na komentarze hejterów.

Izabela Małysz w ostatnim czasie mierzyła się z falą hejtu. Wszystko przez jej... brwi. Internautom nie spodobało się, że żona byłego skoczka zafundowała sobie permanentny makijaż. Teraz wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się na taki krok.

Iza Małysz straciła brwi

Permanentny makijaż jest teraz bardzo popularny i decyduje się na niego wiele kobiet. Izabela Małysz również. Okazuje się, że żona Adama Małysza była jednak zmuszona wytatuować sobie brwi. Wszystko dlatego, że straciła swoje naturalne. Kobieta padła bowiem ofiarą nieudanego zabiegu kosmetycznego.

Izabela Małysz zdecydowała się o tym opowiedzieć na swoimi Instagramie. Miała bowiem dość czytania niepochlebnych komentarzy na swój temat. 

Taka przepiękna kobieta i po co te mocne, groźne tatuowane brwi? Nie rozumiem tego fenomenu - napisała jedna z internautek.

Izabela Małysz odpowiedziała wówczas wymijająco. 

A nie pomyślała Pani, że czasem jest to koniecznością, a nie zwykłym "kaprysem"? Łatwo jest kogoś oceniać, łatwo też można komuś tym sprawić po prostu przykrość - napisała. 

Iza Małysz, komentarzIza Małysz, komentarz Fot. izamalysz/Instagram

Na kolejne uwagi 40-latka odpowiedziała zdecydowanie dosadniej. Wytłumaczyła, że cebulki w jej brwiach zostały uszkodzone. 

Kilkanaście lat temu pewna Pani uszkodziła cebulki w moich brwiach. Dlatego włosy nie rosną, a ja mam teraz, a raczej NIE mam brwi, Pani nadal funkcjonuje. A mnie jest po prostu przykro... Słuchając kolejnego komentarza a propos brwi... - wyjaśniła. 

Myślicie, że Izabela Małysz raz na zawsze zamknęła usta hejterom?

A teraz zobaczcie jakim nagraniem z wakacji pochwalił się jakiś czas temu Adam Małysz. 

Zobacz wideo

AG