Katarzyna Skrzynecka wyretuszowała twarz córki. Teraz musi się tłumaczyć: Ech, biedni są tacy frustraci

Katarzyna Skrzynecka odniosła się do doniesień, że retuszuje zdjęcia swojej córki. Na Instagramie dodała mocny wpis, w którym napisała, co o tym myśli.

Kilka dni temu Katarzyna Skrzynecka dodała na Instagramie zdjęcie ze spaceru z córką. Największą uwagę przykuwa twarz dziewczynki, która jest wyretuszowana. Jak się okazało, to nie pierwszy raz, kiedy gwiazda użyła filtrów na ujęciu z Alikią Ilią. Teraz odniosła się do tego.

Katarzyna Skrzynecka o retuszu zdjęć córki

Uznała, że obserwatorzy jej konta przesadzają i "mają obsesję dotyczącą filtrów graficznych". Broni się, że nie nie korzysta z żadnych programów, ale ludzie nie chcą w to uwierzyć, bo nie rozumieją, że "można wyglądać pogodnie i estetycznie bez nich".

Czasem piszę o spektaklach. Czasem o koncertach. Czasem o rodzinie. Czasem żartem. Czasem serio. Co któryś mój post aktywuje frustrację niektórych Gości mojego Profilu. Obsesja internautów z jakimiś filtrami graficznymi. Smętne to. I śmieszne to. Tak trudno zdzierżyć niektórym ludziom, gdy ktoś wygląda pogodnie i estetycznie BEZ operacji plastycznych i BEZ programów graficznych? - zaczęła.

Dalej opisała, co uważa o osobach, które dopatrują się, że wygładza twarz córki.

Co bardziej nawiedzeni, dopatrują się nawet "wygładzenia zmarszczek" na twarzy mojej 7-letniej córeczki oraz "wymalowanych rzęs" na naturalnej ciemnej oprawie oczu niebieskookiego dziecka? Ech, biedni są tacy frustraci - dodała. 

Zwróciła też uwagę na hejterów, którzy komentują jej posty z profili, których nie podpisują swoim imieniem i nazwiskiem. Cieszy się, że ma prawo do blokowania dostępu do swojego profilu takim osobom.

Dodatkowo jak fajnie jest komentować ludzi o profilach sygnowanych własnym imieniem i nazwiskiem, samemu bohatersko kuląc się za pseudonimem. Na szczęście to JA decyduję, jakim hejterskim avatarom blokuję dostęp do odwiedzania mojego Profilu. Nie liczy się ilość "klikalności followersów" tylko JAKOŚĆ, KLASA I POZYTYWNA ENERGIA. Pozdrawiam - wytłumaczyła.
 

Internauci wytłumaczyli jej, że taki filtr w konkretnych modelach telefonów włącza się automatycznie. Stanęli też w jej obronie i zwrócili się do krytyków, że Skrzynecka ma prawo używać, czego chce i nikt nie ma prawa jej tego zarzucać. Zapewnili ją także o swoim wsparciu i poprosili, żeby nie przejmowała się negatywnymi opiniami.

AW