Niedawno polskie media obiegła wiadomość na temat rozstania Lary Gessler i Pawła Rucza. Pisaliśmy o tym jako pierwsi TUTAJ. Było to dużym zaskoczeniem, zwłaszcza, że para postanowiła się rozstać zaledwie półtora roku po ślubie. Powodem tej decyzji miały być różnice charakterów, a także odmienne plany na przyszłość. W trakcie czwartkowej konferencji ramówkowej stacji TVN Tadeusz Müller, czyli syn Magdy Gessler z pierwszego małżeństwa, po raz pierwszy skomentował rozstanie swojej siostry.
Tadeusz w rozmowie z portalem "Jastrząb Post" wyznał, że informacja ta była dla niego sporym zaskoczeniem.
Wieść o rozwodzie bardzo mnie zaskoczyła. Ale nie mam na to wpływu. Lara jest rzeczywiście bardzo kolorowa i pełna energii, więc ich życia mogły się różnić. Nie wiem, kto od kogo się różni bardziej, ale być może coś im stanęło na przeszkodzie – mówił.
Co ciekawe, Tadeusz dodał również, że mimo rozstania swojej przyrodniej siostry, nie zamierza zrywać kontaktu z Pawłem Ruczem. Panowie bowiem bardzo się lubią.
Zawsze trzymamy sztamę z Pawłem i bardzo się lubimy. Uważam, że to jest super wartościowy gościu, więc niejedno piwo razem przechyliliśmy i raczej tak zostaje. Lubimy się. Dojrzali ludzie, jeżeli ich ścieżki się rozchodzą, to we współczesnym świecie nie oznacza przecięcia relacji. Tylko zmianę formatu związku - wyznał.
Dodajmy w tym miejscu, że już kilka dni temu do mediów dotarła także informacja, jakoby Lara miała już nowego partnera, który wywodzi się ze środowiska prawników. Na tę chwilę Gessler nie potwierdziła jeszcze tych doniesień, jednak my mocno liczymy na to, że już wkrótce w sieci pojawi się ich pierwsze wspólne zdjęcie.
DH
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Leszczak o rozstaniu z Koterskim i walce z lękiem. "Byłam wtedy sama z Frysiem w domu"
Co dalej z Kwiatem Jabłoni? Muzycy wyjawili powód zawieszenia działalności zespołu