Kora nazwała Złoty Maanam "cmentarnymi hienami". Olesiński tłumaczy. "Wybaczyłem jej te przykre słowa"

Kora kilka lat temu nazwała Złoty Maanam "cmentarnymi hienami". Ryszard Olesiński twierdzi, że już dawno jej to wybaczył.

Cztery lata temu pojawiła się informacja, że Marek Jackowski ma w planach założenie zespołu Złoty Maanam. W składzie mieli znaleźć się byli muzycy Maanamu oraz Karolina Leszko-Tyszyńska, wokalistka. To nie spodobało się Korze, która jasno wyraziła swoje zdanie.

Nie mam nic przeciwko tym muzykom, kiedyś ich nawet bardzo lubiłam. Tej dziewczynie też życzę, aby zrobiła wielką karierę, ale pod swoim nazwiskiem. Wszystko w dosyć okrutny sposób zbiegło się ze sobą: śmierć Marka, moja choroba i próba zawłaszczenia nazwy Maanam. Byli koledzy zachowują się jak hieny cmentarne. Może właśnie to byłaby odpowiednia dla nich nazwa? - mówiła w rozmowie z "Newsweekiem" w 2014 roku.

Ryszard Olesiński: wybaczyłem Korze

Słowa te bardzo uraziły Ryszarda Olesińskiego ze Złotego Maanamu. Dzisiaj jednak twierdzi, że już dawno wybaczył Korze.

Ja Korze już wybaczyłem te przykre słowa, które powiedziała. Ona była wtedy w bardzo trudnej sytuacji, bardzo trudnym okresie. Marek wtedy zrezygnował ze współpracy z nią. Na dodatek odebrał jej prawo do używania nazwy Maanam. To on razem z Milo Kurtisem był współtwórcą tej nazwy. Za dużo się rzeczy wtedy nałożyło, więc jej rekcja była uzasadniona - powiedział w rozmowie z Fakt24.

Olesiński odniósł się także do fali hejtu, jaka spadła na zespół po śmierci Olgi Sipowicz. Powrót Złotego Maanamu zbulwersował fanów Maanamu do tego stopnia, że Karolina Leszko-Tyszyńska zaczęła dostawać wiadomości z pogróżkami. Olesiński przyznał, że nie rozumie krytyki.

Hejt, z którym mieliśmy do czynienia na samym początku był bardziej uzasadniony. Wszyscy upatrywali początek działalności Złotego Maanamu jako konflikt interesów. Ale tego, co dzieję się teraz - nie potrafimy zrozumieć. To jest sprawa ewidentnie zorganizowana. Pod postami czy materiałami na YouTube możemy zobaczyć "piki" hejtu, które trwają ok. 10 minut. Jestem przekonany, że to robi wąska grupa ludzi -powiedział Olesiński.
Złoty Maanam to nie jest Maanam, nikt nigdy nie zastąpi Kory i Marka Jackowskiego. Odprowadzamy tantiemy autorskie od każdego koncertu. Nie ma mowy na zarabianiu na czyimś dorobku. Spadkobiercy po Marku i Korze dostają pieniądze za każdy koncert, który my gramy - zakończył Olesiński.

MT

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>