Anna Wendzikowska wybrała się na kolejne wakacyjne wojaże. Tym razem dziennikarka wypoczywa na Arubie. Na Instagramie zamieściła przepiękne zdjęcia z tej wyprawy.
Anna Wendzikowska opublikowała na swoim Instagramie zdjęcia z Aruby. Na fotografiach dziennikarka pokazała, jak kąpie się razem z flamingami, które są atrakcją turystyczną tamtejszych plaż.
Ptaki wyglądają na "oswojone", nie boją się ludzi, dzięki czemu Wendzikowska mogła spokojnie się z nimi sfotografować.
Może jestem gruba, ale moje ptaki i tak mnie lubią - napisała pod jedną z fotografii dziennikarka.
ANNA WENDZIKOWSKA Z FLAMINGAMI ZOBACZ ZDJĘCIA>>>
Pod fotografiami znalazło się sporo komentarzy, w których fani prezenterki zachwycają się widokami i pomysłem Wendzikowskiej na wakacje.
Scena jak z bajki!
Niezwykłe! Jak fotomontaż!
Cudownie! O żadnym miejscu na świecie nie marzę tak bardzo, jak właśnie o Arubie - napisała jedna z fanek.
Na ten komentarz odpisała sama Wendzikowska.
Też mi się marzyła - wyznała.
Wśród zachwytów pojawiły się jednak głosy osób, które nie widziały całej sytuacji już w takich różowych kolorach. Internauci zwracali uwagę, że tamtejsze ptaki cierpią.
Zdjęcia ładne. Szkoda tylko, że tym ptakom podcina się skrzydła po to właśnie, by turyści byli uradowani i mogli sobie sobie zdjęcia robić - czytamy w komentarzu pod jednym ze zdjęć.
AG
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par
Trump znów uderzył w Meloni. Premierka Włoch: Moja popularność to nie jest twoja sprawa
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Jeremy Clarkson usłyszał druzgocącą diagnozę. W najnowszym nagraniu wyznał, jak się czuje
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Olek Klepacz schudł aż 50 kilogramów. Tak dziś wygląda lider Formacji Nieżywych Schabuff