Beata Kozidrak opublikowała na Instagramie wspólne zdjęcie ze zmarłym 12 czerwca bratem Jarkiem. Czarno-białej fotografii z dawnych lat towarzyszy wzruszający wpis, którym wokalistka oficjalnie pożegnała Jarosława Kozidraka. Gwiazda w ciepłych słowach wspomina m.in. wspólne dzieciństwo.
Kochany bracie, pamiętam, jak broniłeś mnie przed chuliganami na lubelskiej Starówce... swoją młodszą siostrę. Potem przychodziłeś z gitarą do mojego pokoju i tak tworzyliśmy nasze pierwsze hity. Graj i śpiewaj teraz aniołom. "Dwa serca, dwa smutki", bo na ziemi twoje serce już bić przestało - napisała Beata Kozidrak.
Pod postem artystki fani Bajm składają szczere kondolencje. Przypomnijmy, że Jarosław Kozidrak to jeden z założycieli kultowego zespołu. Grał na gitarze i jest autorem największych przebojów w dorobku grupy, takich jak "Nie ma wody na pustyni", "Józek, nie daruję ci tej nocy" czy wspomnianego przez Beatę kawałka "Dwa serca, dwa smutki".
Jarosław Kozidrak odszedł od nas w wieku 63 lat. Smutne wieści przekazano za pośrednictwem Facebooka zespołu Bajm. Muzyk opuścił grupę w 1987 roku, ale czasami gościnnie pojawiał się na scenie podczas koncertów.
Z ogromną przykrością informujemy, że w dniu 12.06.2018 roku zmarł nasz przyjaciel, brat, współzałożyciel zespołu Bajm - Jarosław Kozidrak. To był wspaniały człowiek, obdarzony wielkim talentem - czytamy w oświadczeniu.
BK
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę
Romanowska nie wraca na plan "Rancza". Serialowy Pietrek komentuje: Jakieś powody są
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Spięcie na antenie TVN24. "Chyba zakończymy rozmowę"
Dziś Świątek wygrywa i znowu ją kochacie, a tydzień temu lał się na nią hejt. Powiem wam, o czym zapominacie
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Peretti przejechała pół Polski, żeby odebrać męża z aresztu. Nie udało się. Prokurator zabrał głos