Tadla wygrała "Taniec z gwiazdami". Kret chciał jej pogratulować, ale ona... Trochę się tego spodziewaliśmy

Beata Tadla wygrała najnowszą edycję "Tańca z gwiazdami". Pogratulował jej na scenie sam Jarosław Kret, z którym dziennikarka niedawno rozstała się w bardzo przykrej atmosferze.

W piątkowy wieczór odbył się wielki finał polsatowskiego programu "Taniec z gwiazdami". TUTAJ możecie zobaczyć, co się działo w ostatnim odcinku. Nie zabrakło wielkich emocji! Kryształowa Kula powędrowała w ręce Beaty Tadli i Jana Klimenta. To był zdecydowanie wyjątkowy wieczór dla dziennikarki.

Zaraz po ogłoszeniu wyników na scenie pojawił się m.in. Jarosław Kret, były partner dziennikarki, który również brał udział w tej edycji show, ale szybko odpadł. Pogodynek stał w kolejce do złożenia gratulacji Beacie Tadli, która najpierw serdecznie wyściskała Popka, potem jakby ominęła Jarosława Kreta i przeszła dalej do kolejnego uczestnika. Pogodynek zdążył ją tylko poklepać po plecach. Wydawało się, jakby Beata Tadla celowo chciała go "nie zauważyć".

Beata Tadla i Jarosław Kret

Występ Beaty Tadli zbiegł się akurat z gwałtownymi zmianami w jej życiu uczuciowym. Niedawno wyszło na jaw, że dziennikarka nawet chciała zrezygnować z udziału w "Tańcu z gwiazdami". I to już po pierwszym odcinku. Powód? Głośne i medialne rozstanie z Jarosławem Kretem.

Beata Tadla nie ukrywała, że udział w show był dla niej niełatwym doświadczeniem ze względu na trudne rozstanie z Jarosławem Kretem, o którym dziennikarka dowiedziała się na imprezie ramówkowej Polsatu od mediów.

Chciałam zrezygnować po pierwszym tańcu w programie. Nie chciałam być oceniania przez pryzmat moich osobistych doświadczeń - zdradziła niedawno Beata Tadla.

Z drugiej strony taki ruch byłby krzywdzący dla Janka, który od samego początku był dla mnie wsparciem i źródłem tanecznych inspiracji – dodała, mówiąc o swoim synu.

Plotek gratuluje wygranej w programie!

AG