Pussycat Dolls to girslband, który kilka lat temu wyprodukował sporo radiowych hitów. Popularność zyskał w 2005 r. po wypuszczeniu singla "Don't Cha", ale karierę zaczął dużo wcześniej, występując w klubach w Las Vegas. Sukces był jednak okupiony dużą ofiarą, a przynajmniej na to wskazują słowa ex-członkini grupy. Kaya Jones w serii wpisów na Twitterze wyznała, że przynależność do Pussycat Dolls wiązała się z koniecznością świadczenia usług seksualnych wysoko postawionym osobom.
Moja prawda. Nie należałam do zespołu muzycznego, ale do "pierścienia prostytucji". Przy okazji śpiewałyśmy i byłyśmy sławne, podczas gdy wiele osób zarabiało na nas grube pieniądze.
Jak bardzo było źle? Na tyle, że zrezygnowałam z realizacji swoich marzeń, kontraktu na 13 milionów dolarów i odeszłam z zespołu. Choć wiedziałam, że będziemy na szczycie.
Żeby być częścią grupy, musisz grać zespołowo. Sypiać z kim Ci każą. Jeśli tego nie robisz, naciskają.
Jeszcze więcej Jones zdradziła w wywiadzie dla "The War Room". Mówi w nim wprost, że "prostytucja była ceną zaistnienia w branży", a dziewczyny które się na to nie godziły, "były skończone".
Byłyśmy jak prostytutki, którym zdarzyło się stać się sławnymi, byłyśmy zmuszone do spania z menedżerami i kierownictwem. Jeśli nie poszłaś z programem, twoja kariera była skończona. Nierząd był ceną kariery w branży - mówiła Jones.
Założycielka the Pussycat Dolls, Robin Antin, określiła zarzuty "obrzydliwymi i niedorzecznymi kłamstwami. W rozmowie z The Blast uznała, że Jones wyraźnie walczy o swoje 5 minut, bo nigdy nie była nawet w podstawowym składzie zespołu.
WJ
Eurowizja Junior 2026. Poznaliśmy wyniki konkursu! Jak poradził sobie polski reprezentant?
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Miało być pięknie, a wyszło inaczej. Bardowska pokazała, czego pozbyła się z kuchni
Lekarka porównała wygląd mężatek i rozwódek. Nagranie oburzyło Joannę Koroniewską
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Policja wiedziała o zarzutach wobec ojca Meghan Markle. Teraz wraca do sprawy szokującego listu
Makłowicz prezydentem? Ujawnił, co zaczęło dziać się w sieci. "Wstydzę się za swoich przywódców"
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"