Woźniak-Starak jednak nie wygrała z rodzicami Dody? Ta komentuje i wbija dziennikarce szpilę. "TVN otoczył ją parasolem ochronnym"

Doda skomentowała wyrok w sprawie Szulim kontra rodzice piosenkarki. I wbiła dziennikarce szpilę.

Doda na swoim profilu na Facebooku zacytowała wpis prezydenta miasta Ciechanów, który cieszy się, że TVN wpłaci jednej z tamtejszych instytucji pieniądze zasądzone przez sąd. Jest to rezultat przegranego procesu z rodzicami Dody.

Otrzymałem dzisiaj zaskakującą i jednocześnie miłą wiadomość. Otóż telewizja TVN poprosiła nas o numer konta bankowego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ciechanowie. Po to, aby wpłacić tam 25 tys. zł! Wszystko za sprawą wygranego procesu sądowego przez tatę Doroty Rabczewskiej ze stacją TVN. Dziękuję serdecznie panu Pawłowi za wskazanie właśnie takiego celu. Pieniądze trafią na pomoc dla potrzebujących seniorów! :-) - napisał na Facebooku prezydent miasta, Krzysztof Kosiński.

Doda skomentowała to w mocny, wyrazisty sposób, uderzający bezpośrednio w jej wroga nr 1, Agnieszkę Woźniak-Starak.

Mój tata wygrał sprawę z TVN, który otoczył Szulim parasolem ochronnym twierdząc, że nie może ona brać odpowiedzialności za słowa, którymi obrażała moich rodziców na antenie "Przy kwiatku", a jedynie oni. Taka stacja to skarb.

Ironia Dody jest aż nadto czytelna: Agnieszka Woźniak-Starak to dziennikarka, która nie jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności za słowa, więc musi to zrobić stacja, w której pracuje - głosi przekaz jej wpisu.

Ci, którzy uważnie śledzą ciągnący się latami serial o procesach Dody i Woźniak-Starak (wcześniej Szulim), mogą poczuć się zdezorientowani. W końcu dziennikarka nie tak dawno triumfowała na Instagramie i nawet przedstawiła skan uzasadnienia z którego wynikało, że to ona wygrała ten proces. Tymczasem teraz Doda twierdzi, że zwycięzcami są jej rodzice. Rozplątanie tego supła wziął na siebie serwis Gwiazdy.wp.pl.

Ojciec Dody wytoczył sprawę Agnieszce o naruszenie dóbr osobistych i wygrał. Ona się odwołała i TVN zaproponował, że weźmie na siebie odpowiedzialność. Tym sposobem to TVN jest w ostatecznym wyroku winny naruszenia dóbr osobistych, a ojciec Dody musi jedynie zwrócić koszta sądowe - twierdzi informator serwisu.

Oznacza to, że TVN zapłaci 25 tysięcy instytucji wskazanej przez ojca Dody, Pawła Rabczewskiego, a on sam opłaci jedynie koszta sądowe. Wynoszą one 7150 zł.

Zobacz wideo

JZ