Jako podało BBC, w poniedziałek rano w wieku 75 lat zmarł Gorden Kaye, aktor znany był przede wszystkim z roli Rene Artois - francuskiego restauratora - głównego bohatera brytyjskiego serialu 'Allo 'Allo!
Gorden Kaye urodził się 7 kwietnia 1941 w Huddersfield w Wielkiej Brytanii jako syn inżyniera z lokalnej fabryki traktorów. Nie poszedł na studia, zamiast tego po szkole średniej podejmował się różnych dorywczych prac (był np. prezenterem szpitalnego radiowęzła). Karierę aktorską rozpoczął w latach 60. od drobnych ról w słuchowiskach radiowych i przedstawieniach teatralnych. Kamieniem milowym był angaż do opery mydlanej "Coronation Street", w której grał przez rok. Ta rola otworzyła mu drzwi do wielu produkcji telewizyjnych i teatralnych. Prawdziwą rozpoznawalność przyniosła mu jednak rola Rene Artois właściciela niewielkiej restauracji w okupanej przez hitlerowców Francji w komediowym serialu 'Allo 'Allo!.
Życie prywatne aktora obfitowało w wiele dramatycznych wydarzeń. W 1988 został zmuszony przez presję ze strony prasy brukowej do comming outu. Swoje trudne doświadczenia związane z akceptacji swojego homoseksualizmu i walce z nawagą opisał w autobiografii "Rene i ja: swego rodzaju autobiografia". Rok po wydaniu książki Kaye miał groźny wypadek samochodowy, z którego cudem uszedł z życiem. Aktor uderzył w tablicę reklamową, a drewniany słup wbił mu się w głowę.
ZI
Poruszający wpis Marty Nawrockiej. Pamiętała o ważnym dniu
Plotkowano, że Cichopek utrzymywała Hakiela. Serowska nie wytrzymała. "On jest takim mężczyzną, że..."
Za dobra, by była prawdziwa. Kultowa postać polskich seriali. "Musiała pojawić się rysa"
Maja Frykowska rozwodzi się z mężem. "Znalazłam się w grupie kobiet, które..."
Lewandowska wpuściła obserwatorów do pokoju Laury. Tak mieszka pięciolatka
32-letnia córka Agnieszki Pilaszewskiej też jest aktorką. Gra w nowej odsłonie kultowego serialu
Najpiękniejsze koszule na wiosnę. Ta z Mango w stylu boho to cenowa perełka. Ale te z Reserved i H&M są boskie
Chorosińska wzywa do "obrony polskiej rodziny". Internauci byli dla niej bezlitośni
Michał Wiśniewski 21 marca gościł w "halo tu polsat". Po tych słowach prowadzących zrobiło się niezręcznie