"Skandal". Wściekła Opczowska nadawała z pociągu. Szok, co jej się przytrafiło

22 stycznia Małgorzata Opczowska zamieściła emocjonalne nagranie na InstaStories. Dziennikarka narzekała na podróż pociągiem. Co się stało?
Opczowska
Wściekła Opczowska nadawała z pociągu. Szok, co jej się przytrafiło. 'Skandal' / Fot. KAPIF / Instagram / opczowska_malgorzata

Małgorzata Opczowska to znana dziennikarka, która od lat pracowała w Telewizji Polskiej. Widzowie mogli oglądać ją w roli prowadzącej w formacie "Pytanie na śniadanie", jednak po wielkich zmianach w stacji straciła posadę. Później występowała w porannym paśmie telewizji wPolsce24. Ostatecznie stacja zrezygnowała z formatu. Opczowska regularnie wrzuca treści do mediów społecznościowych. Jej instagramowy profil obserwuje ponad 99 tys. użytkowników. To właśnie na tej platformie podzieliła się przykrą historią.

Zobacz wideo TVP nie chce wykonawców disco polo? Karpowicz ma teorię

Małgorzata Opczowska nie kryła irytacji. Wspomniała o skandalu

Małgorzata Opczowska opublikowała na InstaStories nagranie z pociągu. Prezenterka narzekała na opóźnienie w podróży. - Szczerze odradzam podróżowanie PKP klasy premium, pendolino. Słuchajcie, pociąg z Warszawy opóźniony 50 minut. 50 minut. A może opóźnienie ulec zmianie, czyli oczywiście może się zwiększyć, bo 50 to już jest teraz - komentowała. To jednak nie wszystko.

Opczowska była także oburzona temperaturą w pociągu. - Pociąg przyjechał z Gdyni, więc powinien być milutki chociaż i cieplutki, i posprzątany. Dobra, czysto jest, ale jest właśnie tak ciepło, jak widać, czyli po prostu trzeba siedzieć w kurtce, w czapce, w kapturze, w rękawicach - kontynuowała. Na koniec zdobyła się na mocne słowa. - Po prostu to jest skandal. Dramat. Odradzam - skwitowała Małgorzata Opczowska. Kadry z InstaStories prezenterki znajdziecie w naszej galerii. 

Małgorzata Opczowska ma żal do Barbary Kurdej-Szatan? Mocny komentarz. "Nazwała naszych dzielnych chłopców..."

Jakiś czas temu w mediach gruchnęła wiadomość o zakończeniu emisji formatu "Cudowne lata" z Barbarą Kurdej-Szatan. Opczowska dosadnie skomentowała tę informację. "Jak mi nie przykro" - napisała złośliwie. Spytaliśmy prezenterkę, dlaczego w taki sposób odniosła się do zmian w życiu zawodowym Barbary Kurdej-Szatan. Okazuje się, że Opczowska ma żal do aktorki. - Ten mój emocjonalny komentarz jest niczym w porównaniu z tym, jak pani Kurdej-Szatan nazwała naszych dzielnych chłopców ze Straży Granicznej - wyjaśniła nam prezenterka.

Więcej o: