Rynkowski prowadził pod wpływem alkoholu? Już wszystko jasne. Są wyniki badań

Temat ostatniego skandalu z udziałem Ryszarda Rynkowskiego wrócił do mediów. Właśnie ujawniono wyniki badań, które potwierdziły, że piosenkarz prowadził pod wpływem alkoholu.
Ryszard Rynkowski
Fot. KAPiF.pl

Ryszard Rynkowski 14 czerwca uczestniczył w stłuczce samochodowej w okolicy miejsca swojego zamieszkania. W jego krwi było 1,6 promila alkoholu. "Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości" - przekazał wtedy dla "Super Expressu" młodszy aspirant Paweł Dominiak, rzecznik prasowy brodnickiej policji. Muzyk bronił się, twierdząc, że pił dopiero po kolizji. Dziś pojawiły się ostateczne wyniki badań. 

Zobacz wideo Artur Bartoszewicz zapytał Sławomira Mentzena o podejście do alkoholu

Ryszard Rynkowski prowadził samochód pod wpływem alkoholu 

Niedługo po kolizji Rynkowski wystosował przeprosiny i zwrócił się do swoich fanów. "Chciałem wszystkich Was najmocniej przeprosić za zdarzenie z dnia 14 czerwca 2025 roku. Zdaję sobie sprawę z tego, że zawiodłem wielu z Was, szczególnie wspaniałą opolską publiczność. Obiecuję, że sytuacja ta stanowić będzie dla mnie lekcję, z której wyciągnę odpowiednie wnioski" - przekazał w oświadczeniu udostępnionym przez redakcję Jastrząb Post. Do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu się nie przyznał. "Mój klient przyznaje, że pił alkohol przed badaniem go alkomatem przez policję i przeddzień. Nie przyznaje się jednak do kierowania autem w stanie nietrzeźwości" - powiedział "Nowinom" jego obrońca, adwokat Adam Kozioziembski.

Jak przekazał "Super Express", we wtorek, 9 września, biegli z Modus Spectrum Centrum Badań Kryminalistycznych w Szczecinie przekazali Prokuraturze Rejonowej w Brodnicy wyniki badań. Potwierdzają one, że Ryszard Rynkowski w dniu 14 czerwca prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Stężenie alkoholu w organizmie muzyka wynosiło 1,84 promila. Zakończenie sprawy planowane jest na koniec września 2025 roku. 

Sąsiedzi Ryszarda Rynkowskiego przerwali milczenie. Tak zachowuje się prywatnie 

Niedługo po kolizji sąsiadów piosenkarza odwiedził dziennikarz portalu o2.pl. Jedna z pań pozytywnie wypowiedziała się o artyście. "Znany jest, lubiany. Co jakiś czas widzę go w sklepie. Pomaga niektórym, udziela się. To dobry człowiek. Wrażliwy" - przyznała. Do myślenia niektórym dał komentarz innego sąsiada. "Trochę wywija, ale od lat jest częścią naszej wspólnoty". Mężczyzna nie sprecyzował jednak, o co dokładnie mu chodziło. 

Więcej o: