Od kilku dni na profilu Daniela Martyniuka dzieją się dosyć niepokojące rzeczy. Najwięcej uwagi przyciąga tajemniczy konflikt z obecną żoną Faustyną. "Moja żona ma mnie przeprosić. Co ja jestem śmieć jakiś? Nara. Albo przeprasza, albo będę ją jechał, dopóki nie weźmie rozwodu" - napisał ostatnio na InstaStories. Wygląda na to, że to dopiero początek. Na profilu Martyniuka pojawił się kolejny wpis.
Martyniuk tym razem zabrał się za wykształcenie swojej partnerki. Jak twierdzi, Faustyna wcale nie zdobyła tytułu doktora dzięki wieloletnim studiom i ciężkiej pracy. Według niego dyplom miał być po prostu kupiony. We wszystkim zdaniem Martyniuka pomogła jej mama. "Wiecie, jak się kupuje doktorat? Tak, jak to zrobiła moja żoneczka. Mamusia we wszystkim pomaga oczywiście. Mamusia napisała jej pracę. Mamusia zrobiła za nią wszystko. Dwie doktorantki nie potrafią do końca po polsku rozmawiać. Doktor ma znać minimum trzy języki" - napisał. Skontaktowaliśmy się z Faustyną z prośbą o komentarz w tej sprawie. W momencie publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Warto podkreślić, że partnerka Martyniuka od dłuższego czasu jest nieaktywna w mediach społecznościowych. Ostatni post wrzuciła 15 czerwca.
Syn Zenona Martyniuka nie pozostawił obserwatorów bez wyjaśnień. Kilka godzin po tym, jak zarzucił Faustynie i jej matce rzekome kupno doktoratu dla córki, zamieścił nowe nagranie. Twierdzi, że zorganizowano przeciwko niemu spisek. "Wiecie, dlaczego to robię? Poczytajcie sobie o tym całym Gaslighting i dlaczego to się dzieje. Gdy bliskie ci osoby, chcą zmusić cię do czegoś dziwnymi metodami. To naprawdę musiało kosztować niemałe pieniądze. Są różne odwyki, ja nie mówię o jakimś Monarze [zintegrowany system przeciwdziałania narkomanii, bezdomności i zagrożeniom społecznym - przypis. red.], to musiało kosztować grube hajsy, grube bańki, a i tak nie dają sobie ze mną rady. Polega na hakowaniu telefonu, przedstawianiu w ogóle historii, wymyślaniu, zabieraniu rzeczy z domu, później wmawianiu tobie, że ty nie pamiętasz, że ty coś zgubiłeś, że ty to zrobiłeś, że ty tamto zrobiłeś. To jest chore. Jedyną metodą teraz, żeby się przed tym bronić, jest niszczenie, totalna destrukcja, jechać tak jak oni, tak samo jak ja teraz jadę" - wyznał i na tym nie poprzestał. "Co, pomyśleliście, że wymyślam? Ciężkie to do udowodnienia jest... (...). Nie wyobrażacie sobie, co można za pieniądze zrobić. Ale najlepsze jest to, że nie dali mi rady. Czy wy wiecie, ile to już trwa czasu? Nie macie pojęcia." - wyznał tajemniczo.
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
TTV strzela sobie w kolano. Do nowego show zaproszono Daniela Martyniuka. Trudno o gorszy pomysł
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Stenka na planie nowej części "Nigdy w życu". Tak po latach wyglada filmowa Judyta
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza