Oprah Winfrey dorobiła się domu na hawajskiej wyspie Maui. Przez posiadłość gwiazdy przebiega prywatna droga. Okazało się, że to ta trasa stała się drogą ucieczki dla ludności cywilnej przed nadchodzącym tsunami. Pojawił się jednak jeden problem.
30 lipca wystąpiło silne trzęsienie ziemi u wybrzeży Kamczatki na rosyjskim Dalekim Wschodzie – mowa o magnitudzie 8,8 (to jedno z najsilniejszych trzęsień, które zostały zarejestrowane w historii, a także najsilniejsze w regionie od 1952 roku). Po tym władze Hawajów wydały ostrzeżenie przed tsunami i rozpoczęła się wielka ewakuacja mieszkańców. Szybko okazało się, że jedna z tras umożliwiających ewakuację prowadzi przez prywatną drogę na posiadłości Oprah Winfrey. Niestety, ta okazała się zamknięta, a ludzie przekonali się o tym dopiero wówczas, gdy stanęli w gigantycznych korkach.
Na X dali wyraz swojemu oburzeniu, frustracji i strachu. Szybko pojawiło się wiele wpisów skierowanych do Winfrey. Ludzie apelowali do gwiazdy o to, by otworzyła drogę. "No dalej, Oprah, ratuj nas… Wszyscy próbują się tam dostać. Policjanci próbują ją otworzyć. Nie, nadal zamknięta", "Utknęliśmy, a nadchodzi tsunami", "Oprah otwórz drogę" - grzmieli.
W końcu gwiazda zareagowała i zezwoliła na przejazd. Zagraniczne media mimo to nie mają jednak dla Oprah Winfrey litości. Utrzymują, że celebrytka zdecydowała się na ten krok nie z dobroci serca, ale w wyniku presji społecznej oraz nacisków ze strony władz. Tymczasem na oficjalnej stronie rządowej Hawajów poinformowano, że Departament Policji Maui potwierdza, że droga Oprah jest otwarta dla ruchu w kierunku Upcountry i zachęca się do korzystania z tej trasy, tym bardziej że Autostrada Maui Veterans Highway jest zakorkowana.
Oprah Winfrey jest znana głównie ze swojego talk-show "The Oprah Winfrey Show", gdzie rozmawia z gwiazdami i celebrytami. Prezenterka nie unika jednak również tematów politycznych. Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w USA zachęcała Amerykanów, by głosowali na Kamalę Harris. Grzmiała wówczas, że jeżeli wygra Donald Trump, demokracja i prawa kobiet zostaną zagrożone. - Jeśli nie zagłosujemy mądrze, całkiem możliwe, że nie będziemy już mieli okazji oddać głosu - mówiła. Oprah Winfrey dodała wówczas, że Ameryka stoi "nad przepaścią niebezpieczeństwa".
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Uznańska-Wiśniewska o urlopie macierzyńskim. "Nie przysługuje"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Wrona przeprosił kolegę za to, jak traktowano go w Polsce. "To mną wstrząsnęło"
Prawniczka reaguje na oświadczenie Dody o zarzutach. Mówi o "ważeniu słów"
Serowska komentuje słowa prawniczki o przebijaniu prezerwatyw: Zgadzam się, że to przestępstwo