Kuna nie kryła łez przed występem. Kamery "Tańca z gwiazdami" tego nie pokazały

Iza Kuna wciąż walczy o Kryształową Kulę w "Tańcu z gwiazdami". Rodzinny odcinek show był dla aktorki wyjątkowo emocjonujący.
Iza Kuna w 'Tańcu z gwiazdami'
Fot. KAPiF

Iza Kuna jest zdecydowanie jedną z największych gwiazd obecnej edycji "Tańca z gwiazdami". Aktorka radzi sobie przy tym na parkiecie całkiem dobrze, a niektórzy widzowie uznają ją nawet za jedną z faworytek. 4 października Kuna oraz inni uczestnicy wystąpili w tzw. odcinku rodzinnym. Gwiazda miała okazję zatańczyć ze swoją córką Nadią. 

Zobacz wideo Kuna o przyjaźni z Kuleszą. Wspomina o zazdrości

Iza Kuna nie kryła emocji przed występem. Zalała się łzami w "Tańcu z gwiazdami"

W rodzinnym epizodzie show Kuna i jej taneczny partner Michał Bartkiewicz mieli zaprezentować przed publiką salsę do utworu "Carnaval de São Vicente" Cesárii Évory. Ze względu na to, że w tym odcinku każdemu z uczestników towarzyszył ktoś bliski, aktorka zatańczyła tym razem również z nastoletnią córką Nadią. Obecny na miejscu reporter "Faktu" nagrał, jak tuż przed występem Kuna w emocjach sięga ręką do dziewczyny, a po jej twarzy spływają łzy. Gwiazda nie kryła emocji, gdy w telewizji w tym samym momencie emitowano materiał z udziałem jej dzieci.

Ostatecznie jury oceniło salsę na 35 punktów. Zaraz po zakończeniu występu Kuna podbiegła również do obecnych na widowni męża i syna. Aktorka ich przytuliła, dzieląc więc ten wyjątkowy moment ze wszystkimi swoimi bliskimi.

 

Jurorzy faworyzują Izę Kunę w "Tańcu z gwiazdami"? "Te pary są nieporównywalne jeden do jednego"

Przypomnijmy, że prócz komentarzy pełnych pochwał po występach Kuny w sieci mogliśmy też znaleźć sporo wpisów, w których widzowie twierdzili, że jury programu ma niejako faworyzować aktorkę. Głosy takie pojawiły się m.in. po trzecim odcinku sezonu. Poprosiliśmy wówczas o komentarz Stefano Terrazzino. Tancerz stwierdził, że internauci zapominają, że program rządzi się swoimi zasadami. - Jedna osoba jest młodsza, druga starsza, jedna miała wcześniej kontakt z ruchem, druga zaczyna praktycznie od zera. Do tego dochodzi osobowość, charyzma, historia uczestnika i cały proces, który widzimy przez kolejne odcinki. To jest program rozrywkowy, więc juror siłą rzeczy bierze pod uwagę szerszy obraz - skomentował dla Plotka.

Według Terrazzino trudno więc ocenić, czy jury faktycznie może kogoś faworyzować. - Juror musi sobie znaleźć pewien klucz: ocenić nie tylko, gdzie ktoś jest dzisiaj technicznie, ale również z jakiego miejsca wystartował i jaki zrobił postęp. I to jest bardzo trudne, bo te pary są po prostu nieporównywalne jeden do jednego - podkreślił tancerz.

Więcej o: