"Milionerzy". Elżbietę do udziału namówiła córka. "Jeżeli mama zdobędzie kwotę gwarantowaną, kupi mi..."

Za nami kolejny odcinek "Milionerów". Tym razem o milion zagrała pani Elżbieta Lakowska. Zgodziła się na udział za namową córki.
'Milionerzy'. Elżbietę do udziału namówiła córka. 'Jeżeli mama zdobędzie kwotę gwarantowaną, kupi mi...'
fot. Facebook/@POLSAT

17 marca na fotelu na przeciwko Huberta Urbańskiego zasiadła pani Elżbieta Lakowska. Bohaterka na co dzień pracuje jako nauczycielka języka francuskiego w szkole baletowej. Do udziału w teleturnieju zachęciła ją córka. Nastolatka kibicowała mamie z widowni razem ze swoją koleżanką Heleną. Z udziałem mamy Lili wiązał się pewien zakład. - Jeżeli mama zdobędzie kwotę gwarantowaną, kupi mi buty - powiedziała. Jak jej mama poradziła sobie w grze?

Zobacz wideo Urbański wystąpi w "TzG"? Wtem powspominał Mołek

"Milionerzy". Takie pytanie padło w programie. Nie było łatwe

Pani Elżbieta w programie "Milionerzy" szła jak burza. Radziła sobie świetnie, jednak jedno z pytań sprawiło jej trudności. Czym jest riigikogu? Dla uczestniczki przygotowano cztery możliwe odpowiedzi: A. japońska prefektura, B. koreański taniec, C. estoński parlament, D. islandzka potrawa.

"Milionerzy". Poprawna odpowiedź na pytanie

Pani Elżbieta wykorzystała trzy koła ratunkowe. Najpierw zapytała Huberta Urbańskiego. Niestety nie znał odpowiedzi. Telefon do przyjaciela również na nic się nie przydał. Ostatecznie to publiczność okazała się nieoceniona. Poprawną odpowiedzią jest C. Riigikogu to nazwa jednoizbowego

parlamentu Republiki Estońskiej, mającego swoją siedzibę w Tallinnie i liczącego 101 deputowanych. W dosłownym tłumaczeniu słowo to oznacza "Zgromadzenie Państwowe". Znaliście odpowiedź?

"Milionerzy". Wygrała milion. Na co go wyda?

Uczestniczka z Warszawy dopiero co zgarnęła milion w programie "Milionerzy". Wyszło na jaw, na co go wyda. To pewne, że chce zadbac o swoje dzieci. "Tak jak mówiłam w programie, mam dwoje dzieci, które bardzo kocham.  (...) Bardzo chciałabym im ułatwić start w dorosłość. W tej chwili bardzo ciężko jest młodym ludziom. Nie mówię, że nam było łatwo - do dzisiaj spłacam kredyt mieszkaniowy. Niemniej tak sobie myślę, że jeżeli im będzie trochę lżej, to bardzo mnie to ucieszy. Dlatego po prostu dołożę im się do mieszkań. Chciałabym, żeby jedno i drugie miało swój kąt, który mogłoby nazwać swoim domem" - wyznała. ZOBACZ TEŻ: Triumf w "Milionerach" i gorzka rzeczywistość księgowej z Warszawy. Wyszło na jaw, ile trafi na jej konto

Więcej o: