Szumnie zapowiadana przez Edwarda Miszczaka śniadaniówka Polsatu zadebiutowała na antenie na przełomie sierpnia i września. Przy produkcji pracował Damian Maliszewski. To reportażysta i dziennikarz, który w "halo tu polsat" zajmował stanowisko wydawcy projektów specjalnych. W krótkim czasie zdecydował się przejść do konkurencji. W rozmowie z Plotkiem wyjawił powody.
W rozmowie z Plotkiem Maliszewski wyznał, że propozycja pracy przy śniadaniówce Polsatu była dla niego bardzo obiecująca. Szybko jednak okazało się, że rzeczywistość nie jest tak kolorowa jak studio śniadaniówki Miszczaka. - W kwietniu 2024 przyjąłem propozycję pracy w "halo tu polsat". Zacząłem w czerwcu i współtworzyłem program od podstaw. Byłem tam wydawcą projektów specjalnych, natomiast 16 września, dwa tygodnie po starcie programu, złożyłem wypowiedzenie. Zdrowe środowisko pracy, dobra komunikacja, szacunek do pracowników, zawsze były dla mnie priorytetem, dlatego przyjąłem propozycję Doroty Malesy, producentki "Dzień dobry TVN" i z końcem października dołączyłem do redakcji w charakterze podwydawcy - wyznał.
Damian Maliszewski stwierdził, że atmosfera pracy w śniadaniówce TVN-u bardzo go zaskoczyła po doświadczeniach, które miał w konkurencyjnej stacji. - Zaskoczyła mnie w "DDTVN" miła atmosfera, kolegia redakcyjne, na których wszyscy się do siebie uśmiechają, a już nade wszystko zaskoczyły Dorota Malesa - producentka i Małgorzata Modrzejewska - szefowa wydawców, traktujące pracowników jak przyjaciół, z życzliwością, bo niestety, w tej kwestii mam różne doświadczenia i niewiele brakowało, abym przyzwyczaił się do innych standardów. Umówiliśmy się z nowymi szefowymi, że jeśli wystarczy mi czasu, będę robił także reportaże, bo to zdecydowanie mój żywioł. Umówiliśmy się też, że pracę w "DDTVN" będę mógł łączyć z innymi aktywnościami. Reportażami do gazet czy portali i aktywnością w social-mediach - stwierdził Maliszewski w rozmowie z Plotkiem. Były pracownik "halo tu polsat" zasugerował także, że nie jest jedyną osobą, która już pożegnała się z programem Polsatu.
Już wcześniej dochodziły do nas informacje o tym, że pracownicy "halo tu polsat" rezygnują z pracy w śniadaniówce. Tego jednak nie potwierdził rzecznik stacji. Z komunikatu, który został nam przekazany pod koniec października, wynika, że zwolniła się jedna osoba. - Kilka tygodni temu odeszła jedna osoba z kilkudziesięciu pracujących przy programie. Jedna osoba, która - co należy podkreślić - sama odeszła z programu i wprowadzała zamieszanie i chaos w pracę zespołu - stwierdził Tomasz Matwiejczuk w rozmowie z Plotkiem.
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Phil Collins zniknął z mediów przez chorobę. Teraz syn pokazał jego najnowsze zdjęcie
Pokazał skarpetki w domu Janachowskiej. Internauci oceniają, a ekspertka ma jasne zdanie
Zaskakujące zachowanie Trumpa wobec żony. Ekspertka mówi wprost o strategii
Misiek Koterski wyjechał z nową ukochaną do Sopotu. Tak spędzali razem czas
Niecodzienne dekoracje u Kurzopków na Wielkanoc. Pomysł z serwetkami przyciąga uwagę
Nawrocki trenował z Pudzianowskim. Ekspertka nie ma złudzeń. "Zupełnie niepotrzebny był..."