Choć krążyło wiele teorii, a panią Sylwię w "Jeden z dziesięciu" zastąpiła nowa hostessa, wszystkie spekulacje okazały się nietrafione. Lubiana przez widzów Toczyńska w końcu zabrała głos i rozwiała wszelkie wątpliwości. Jej wyjaśnienia zaskoczyły wszystkich.
Kiedy pani Sylwia zniknęła z "Jednego z dziesięciu", na oficjalnym profilu programu natychmiast zaroiło się od komentarzy, w których zdezorientowani miłośnicy teleturnieju dopytywali o przyczyny jej nieobecności. Z drugiej strony, widzowie zaczęli snuć różne spekulacje, co do zniknięcia hostessy. Pisano o zwolnieniu, przeniesieniu do innego show, a nawet o rzekomym konflikcie z produkcją. Jak się okazuje, rzeczywistość jest znacznie prostsza, niż sugerowały krążące plotki. Sylwia Toczyńska sprawiła swoim fanom niespodziankę i podzieliła się radosną nowiną. Trzeba przyznać, że takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Panią Sylwię, która do tej pory na antenie TVP rozdawała kosze delikatesowe, tym razem czeka o wiele większe wyzwanie. Na swoim Instagramie właśnie oświadczyła, że jest w zaawansowanej ciąży.
"Zastanawialiście się, dlaczego zabrakło mnie w teleturnieju" - zaczęła pani Sylwia, potwierdzając tym samym, że doskonale wiedziała o żarliwej dyskusji, jakie wzbudziło jej zniknięcie z popularnego tv show. "Jestem pełna wzruszenia i wdzięczności, że mogę podzielić się z wami nowiną o naszym małym wielkim cudzie. Będę mamą. Czeka nas wyjątkowa przygoda" - wyznała swoim fanom. Wraz z oświadczeniem, zamieściła zdjęcia z sesji zdjęciowej, na którym widzimy ciążowe krągłości. Do hostessy natychmiast zaczęły spływać gratulacje. Nie zabrakło także komentarzy stęsknionych widzów. "Pani Sylwio, czekamy z niecierpliwością na pani powrót do teleturnieju" - czytamy. Czy uwielbiana hostessa planuje powrót na antenę?
Program "Jeden z dziesięciu" świętuje właśnie 30-lecie na antenie TVP, co czyni go jednym z najdłużej emitowanych teleturniejów w Polsce. Mimo upływu czasu kultowy format wciąż cieszy się popularnością wśród telewidzów. Jego nieodłącznym elementem jest prowadzący, Tadeusz Sznuk, który nieprzerwanie od 3 czerwca 1994 roku towarzyszy zarówno widzom jak i uczestnikom teleturnieju. Z programu pochodzi wiele słynnych zwrotów, takich jak: "Poproszę pana/panią z numerem…", "Na siebie" czy "Proszę na mnie", które pojawiają się nawet na memach. W ostatnim czasie, wielkie emocje wzbudzał udział pana Artura Baranowskiego, który biorąc pytania "na siebie", w 19. odcinku 140. edycji zdobył maksymalną liczbę punktów (803), jaką można uzyskać w ostatecznej rozgrywce. Jego poczynania oglądali wówczas nawet ci, którzy nie dotychczas nie byli fanami teleturnieju. Od 2 września "Jeden z dziesięciu" można oglądać w Dwójce, w dni powszednie o 18.50.
Izabela Janachowska długo trzymała to w tajemnicy. Gwiazda spodziewa się dziecka
Adrian ze "Ślubu" wrócił ze szpitala z nowymi wieściami. Powiedział wprost, co dalej z leczeniem
Lubomirski zapytany o to, ile ma nieruchomości. Odpowiedź go przerosła
Żudziewicz i Jeschke odchodzą z "Tańca z gwiazdami". Wydało się, o czym rozmawiali z Miszczakiem
Kurzopki pokazały wnętrze ich willi. Uwagę zwracają detale
Uczestnik "Ninja vs Ninja", który złamał kręgosłup, apeluje ze szpitalnego łóżka. To zarzuca Polsatowi
Viki Gabor złamała regulamin Eurowizji? TVP zabrała głos
Wrze po oświadczeniu Viki Gabor. Mocny apel do jury: Każdy z jurorów powinien się ujawnić
Był jurorem na Eurowizji. Teraz się tłumaczy. "Zabrakło wyczucia"