"Rolnicy. Podlasie". Justyna i Łukasz wyjawili prawdę o swoim małżeństwie. "Byłam przerażona"

Justyna i Łukasz z programu "Rolnicy. Podlasie" udzielili ostatnio obszernego wywiadu. Opowiedzieli o swoim małżeństwe i wyjawili bardzo ciekawe fakty.

Program "Rolnicy. Podlasie" ma dużą grupę fanów. W formacie stacji Fokus TV występują m.in. Bogdan Kubala z Borowskich Ciborów oraz Gienek i Andrzej Onopiukowie z Plutycz. Bohaterami programu są także Justyna i Łukasz Maciorowscy z Ciemnoszyj, którzy prężnie rozwijają gospodarstwo nastawione na produkcję mleka. W ostatnim wywiadzie zakochani nie opowiadali jednak tylko o pracy, ale również wrócili wspomnieniami do dnia swojego ślubu.

Zobacz wideo Katarzyna Pakosińska o ślubie. Jej wesele trwało tydzień

"Rolnicy. Podlasie". Łukasz spóźnił się na ślub. Justyna była pewna, że ukochany nie przyjdzie na ceremonię

W ostatnim wywiadzie dla portalu Party.pl Justyna i Łukasz opowiedzieli o swoim ślubie. Bohaterka programu "Rolnicy. Podlasie" miała pewne obawy przed tym dniem. Dlaczego? - Ja byłam przerażona, bo byłam pewna, że mąż nie przyjedzie. (...) Mój mąż w noc przed naszym ślubem kosił trawę. Całą noc kosił trawę - mówiła. W dniu ślubu także nie brakowało emocji. Pan młody spóźnił się na uroczystość. - Goście się zaczęli niepokoić, bo miał być kawaler - a nie ma. Oczywiście mąż telefonu nie odbierał i ja byłam pewna, że on nie przyjedzie - mówiła Justyna. - Spałem jeszcze przed wyjazdem - wtrącił się Łukasz. - W końcu dojechał - mówiła Justyna w wywiadzie. Chcecie zobaczyć zdjęcia domu bohaterów programu "Rolnicy. Podlasie"? Zajrzyjcie do galerii na górze strony.

"Rolnicy. Podlasie". Justyna i Łukasz mieli huczne wesele. "To był wyczyn"

Justyna i Łukasz opowiedzieli także o weselu. Jak się okazało, zorganizowali huczne przyjęcie. - To było 15 lat temu, więc w naszej okolicy znaleźć salę na 300 osób, to był wyczyn - mówiła Justyna w wywiadzie dla Party.pl. Na tym nie skończyło się świętowanie u Maciorowskich.  - Mieliśmy na ponad 160 osób poprawiny, wesele było duże - wyjawiła ukochana Łukasza. Justyna dodała także, że oboje są bardzo temperamentni, więc nazywanie ich "włoskim małżeństwem" jest jak najbardziej uzasadnione. - Potrafię być nerwowa - skwitowała. ZOBACZ TEŻ: "Rolnicy. Podlasie". W Plutyczach zrobiło się światowo. Widzowie ostro o Andrzeju. "Zginąłby bez brata"

 
Na miejscu Justyny też bylibyście pełni obaw?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.