Za nami kolejny emocjonujący odcinek "Tańca z gwiazdami". Tym razem uczestnicy mieli wyjątkowo wysoko postawioną poprzeczkę, bo musieli zatańczyć aż dwa różne tańce. Najlepiej poradziła sobie Roksana Węgiel i Michał Kassin, którzy zdobyli aż 40 punktów podczas pierwszego tańca i 39 podczas drugiego występu. Rafał Maserak jako jedyny nie dał parze pełnej dziesiątki. Najgorzej wypadła Dagmara Kaźmierska w parze z Marcinem Hakielem. Co ciekawe, pomimo najniższych not jury para nie pożegnała się z programem. Kto odpadł? Decyzją widzów swoją przygodę z show zakończyli Krzysztof Szczepaniak i Sara Janicka. Jury w programie doceniło także przemianę Anity Sokołowskiej, która rozwinęła się w bardziej kobiecą stronę. - Od kilku odcinków jestem zauroczona twoim ciałem, każdym mięśniem, który tutaj pokazałaś, i kocham twoją fizyczność - zachwycała się Iwona Pavlović. Aktorka w jednym z wywiadów opowiedziała o ciężkich treningach. Anita Sokołowska nie wytrzymała emocji i polały się łzy.
Anita Sokołowska od początku podkreślała, że udział w "Tańcu z gwiazdami" traktuje bardzo poważnie i w pełni przykłada się do treningów. Aktorka stara się pogodzić życie rodzinne, pracę w teatrze z ciężkimi i wymagającymi przygotowaniami do występów. To właśnie z powodu zobowiązań zawodowych często ze swoim tanecznym partnerem spotyka się właśnie w teatrze. W rozmowie z Plejadą aktorka wyznała, że chcąc pogodzić udział w programie ze swoją pracą, musiała zrezygnować z części angaży. - Musiałam zrezygnować z grania spektakli. Tak też się dla mnie szczęśliwie złożyło, że w pewnych tytułach mogłam to zrobić. W tym tygodniu mamy cztery dni treningu tylko, bo jadę do Opola grać spektakl, a w sobotę gram spektakl w Warszawie. Odmówiłam też roli w filmie, bo nie mogłam. Tych rzeczy jest dużo - podkreśliła. W dalszej części wywiadu aktorka przyznała, że nie ma czasu dla swoich przyjaciół. Kiedy wypowiadała te słowa, z jej oczu poleciały łzy i potrzebowała chwilę, aby dojść do siebie. Nie da się ukryć, że intensywne treningi i stresująca forma występów na żywo są bardzo wymagające dla uczestników.
To jest trudne - podkreśliła Anita Sokołowska.
W dalszej części wywiadu Anita Sokołowska wyznała, że treningi taneczne i opieka nad dzieckiem są tak absorbujące, że nie ma w ogóle czasu wolnego. - Od godziny 15 jestem mamą, do 15 trenuję z Jackiem. Jestem mamą, muszę z synkiem lekcje robić, prać, gotować, sprzątać, więc tego czasu nie ma dużo, jak się chce zrobić fajną rzecz dla widza - wyznała. Aktorka podkreśliła, że od jakiegoś czasu podczas występów czuje się coraz swobodniej i udział w programie traktuje z większym luzem. - My z Jackiem nie odpuszczamy. Bardzo dobrze czujemy się w tym programie. Od dwóch odcinków włączył nam się totalny luz. Co ma być, to będzie. Bawmy się! - podsumowała Sokołowska. Której parze kibicujecie?
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Katarzyna Piasecka zamieszkała na Bali. To jest największym kosztem
Podróżnik z USA ma dla Polaków radę. "Musicie..."
Internauci wściekli po odwołaniu K-Popowego festiwalu w Chorzowie. "Jaja sobie robicie?"
Grafika Matyldy Damięckiej znów poruszyła internautów. Odniosła się do zaćmienia Słońca
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Zaufała mu po półtora roku. Tak straciła oszczędności życia. "Chyba ich nie odzyskam"
Oreiro i Arana znowu razem! Ich czułe gesty przyciągnęły uwagę fotoreporterów