14 lutego wydanie "19.30" poprowadził Zbigniew Łuczyński. Tego dnia w serwisie informacyjnym poruszono między innymi takie tematy jak: protesty rolników czy wybory do Europarlamentu i walka o miejsce na listach w wyborach samorządowych. Prowadzący podjął również temat wydawania publicznych pieniędzy przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod kierownictwem Piotra Glińskiego, a następnie jego następczyni - Dominiki Chorosińskiej. W tym zakresie wypowiedział się obecny minister Bartłomiej Sienkiewicz. Nie szczędził mocnych słów
W programie "19.30" Zbigniew Łuczyński podjął temat wydawania publicznych pieniędzy przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mowa tutaj o działaniach poprzedników Bartłomieja Sienkiewicza, czyli Piotra Glińskiego, który łącznie był na tym stanowisku przez osiem lat, a także Dominiki Chorosińskiej, która obejmowała je przez równe 16 dni. Warto podkreślić, że należą oni do Prawa i Sprawiedliwości. - Pieniądze dla swoich - tak o wydatkach podczas ich rządu powiedział obecny minister kultury. Prowadzący podkreślił, że w ciągu dwóch ostatnich miesięcy rządów Zjednoczonej Prawicy wydano aż 175 milionów złotych na flagowe instytucje Prawa i Sprawiedliwości. Wiele z nich należało do środowiska Tadeusza Rydzyka. To aż 100 milionów więcej, niż rok temu, w takim samym czasie. Później wyemitowano wypowiedź Bartłomieja Sienkiewicza, który nie gryzł się w język.
Decyzje, jakie zapadały w tym okresie przejściowym, miały charakter kompulsywnego wydawania publicznych pieniędzy dla flagowych instytucji Prawa i Sprawiedliwości, to znaczy pod bardzo szczytnymi nazwami. Pod pięknymi nazwiskami historycznych postaci. Stworzył się system w przeciągu dwóch miesięcy gwałtownego wypychania pieniędzy do swoich
- mówił Bartłomiej Sienkiewicz podczas konferencji. Zgadzacie się? Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony.
Wyniki oglądalności opublikowane przez serwis Wirtualnemedia.pl pokazują, że serwisy informacyjne TVP zaliczają spadki. Format "19.30" który jest głównym serwisem informacyjnym TVP, uplasował się dopiero na trzecim miejscu, jeśli chodzi o oglądalność w styczniu. Liderem są "Fakty" TVN. Szerzej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: Tomasz Marzec zdradza kulisy pracy w "19.30". Przepracował zaledwie tydzień. To, co mówi, szokuje
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Nowe wieści w sprawie Michała Wójcika. Kabaret wydał oświadczenie
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Licytacja nocowanki z Wieniawą się zakończyła. Taka padła kwota
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"