O "Jeden z dziesięciu" zrobiło się w ostatnim czasie szczególnie głośno, a to ze względu na osiągnięcie jednego z uczestników. Pochodzący z województwa łódzkiego Artur Baranowski wziął wszystkie pytania na siebie i tym samym pobił rekord programu. Zdobył łącznie 803 punkty, czyli największą możliwą do zdobycia w jednym odcinku liczbę. Z uwagi na problemy z dojazdem uczestnik nie dotarł na nagrania Wielkiego Finału, dlatego zabrakło go w wyemitowanym 24 listopada odcinku.
Uczestnik wzbudził zainteresowanie mediów. Był nawet zaproszony do "Pytania na śniadanie", ale do tej pory nie skorzystał z tej możliwości od publicznego nadawcy. Wiele osób jednak chciałoby zobaczyć Baranowskiego teleturnieju. Na razie nie ma informacji, czy produkcja teleturnieju zamierza zrobić coś w tej kwestii. Jeżeli uczestnik chciałby przystąpić do udziału w programie ponownie, mógłby tak postąpić za cztery lata - wynika tak z ustaleń dziennikarza Interii, który wystąpił w formacie dwukrotnie.
Osoby z otoczenia uczestnika podzieliły się kilkoma informacjami na jego temat. - Artur przecież jest geniuszem i świetnie poradziłby sobie w Wielkim Finale. Przyjazdy dziennikarzy do naszej miejscowości spowodowały to, że Artur zaszył się w domu rodziców i unika nawet wychodzenia. Nie widzieliśmy go od środy - wyznał jeden z sąsiadów uczestnika. - Przecież ta firma, która produkuje teleturniej od 30 lat, powinna poinformować wszystkich, że Artur nie pojawi się w programie. Przecież wcześniej wiedzieli, że nie wystąpi w Wielkim Finale, a teraz mają darmową promocję jego kosztem. Jego też mogli przygotować na taką popularność i wizyty mediów. Jak widać tak się nie stało - wyznał sąsiad uczestnika w rozmowie ze Światem Gwiazd. Po zdjęcia uczestnika zapraszamy do galerii.
81-letni Tomaszewski poślubił młodszą o 34 lata kobietę. Wyjawił, co stanie się z jego majątkiem
Barack Obama mówi wprost o... kosmitach. "Są prawdziwi, ale ich nie widziałem"
Wachowicz weszła do restauracji i zaniemówiła. Poszło o porcję i cenę
Meghan opublikowała zdjęcie czteroletniej córki. Lilibet to wykapany tata
Joanna Koroniewska zapytana o wagę i wzrost. Powiedziała wprost, jak jest
Norbi nagle zaczął tracić na wadze. Gdy schudł 35 kg, usłyszał diagnozę
Stockinger ujawnia tajemnice niemiecko brzmiącego rodzinnego nazwiska. Historia zaskakuje
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Zborowska i Wrona mają piękny dom pod Warszawą. Taka kuchnia to rzadkość