"Jeden z dziesięciu". Sąsiedzi Artura Baranowskiego martwią się o niego: Nie widzieliśmy go od środy

Artur Baranowski to rekordzista teleturnieju TVP "Jeden z dziesięciu", który bezbłędnie odpowiedział na 40 pytań i tym samym zagwarantował sobie miejsce w wielkim finale 140. odsłony programu. Niestety geniusz nie dojechał na plan, a o tym, co u niego słychać mówią jego bliscy i sąsiedzi.

- Mam wrażenie, że pańscy konkurenci się nudzą, ale proszę - rzucił podczas formatu prowadzący Tadeusz Sznuk, który był zaskoczony tym, że Baranowski wziął tyle pytań "na siebie". Uczestnik szybko zdobył zainteresowanie mediów - znalazł się na pierwszych stronach serwisów, TikToku czy Instagramie. Niestety nie dotarł na finał teleturnieju, nad czym widzowie ubolewają.

Zobacz wideo Dziennikarze TVP powinni być rozliczeni?

Artur Baranowski pożegnał się z finałem "Jeden z dziesięciu". Sąsiedzi mówią o stresie

Na 24 listopada czekało wielu Polaków. Wszystko za sprawą odcinka programu TVP, w którym mieliśmy ponownie ujrzeć geniusza Artura Baranowskiego. Wskutek awarii samochodu nie dotarł na finał teleturnieju. TVP wydało w tej sprawie specjalne oświadczenie. "Ogromnie żałujemy, że pan Artur Baranowski, który zdobył w 19. odcinku 140. edycji programu 'Jeden z dziesięciu' rekordowe 803 punkty, nie pojawił się na nagraniu Wielkiego Finału 140. edycji programu. O swojej nieobecności poinformował nas telefonicznie w dniu nagrania" - czytamy na wstępie. Legendarny uczestnik pochodzi ze wsi Śliwniki w województwie łódzkim, w której wiedzie spokojne życie. Co w zaistniałej sytuacji mówią jego sąsiedzi? 

Odcinki były nagrywane wcześniej, ale dopiero teraz trafiły do telewizji. Artur bardzo chciał wziąć udział w Wielkim Finale, bo przecież miał ogromne szanse na główną nagrodę. Zły los pokrzyżował mu jednak plany. To był dla niego wielki stres. Wiemy, że wszystko było nagrywane w sobotę, zanim jeszcze stał się popularny w całym kraju - dowiadujemy się ze Świata gwiazd.

Artur BaranowskiArtur Baranowski Artur Baranowski i opinia jego sąsiadów, TVP

Artur Baranowski ma unikać wychodzenia z domu

Czego więcej możemy dowiedzieć się od sąsiadów uczestnika? - Artur przecież jest geniuszem i świetnie poradziłby sobie w Wielkim Finale. Przyjazdy dziennikarzy do naszej miejscowości spowodowały to, że Artur zaszył się w domu rodziców i unika nawet wychodzenia. Nie widzieliśmy go od środy - wyznał jeden z nich. Oberwało się ponadto TVP. - Przecież ta firma, która produkuje teleturniej od 30 lat, powinna poinformować wszystkich, że Artur nie pojawi się w programie. Przecież wcześniej wiedzieli, że nie wystąpi w Wielkim Finale, a teraz mają darmową promocję jego kosztem. Jego też mogli przygotować na taką popularność i wizyty mediów. Jak widać tak się nie stało - dodał sąsiad Baranowskiego. Po jego zdjęcia zapraszamy do galerii.

Tadeusz SznukTadeusz Sznuk Tadeusz Sznuk z 'Jeden z dziesięciu', TVP

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.