"Kuchenne rewolucje". Z kuchni zniknęło pół kilo mięsa. Włamanie? Nie, to głodny właściciel. "Niech pan przestanie"

W najnowszym odcinku "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler zawitała do Wrocławia, gdzie próbowała ratować upadającą restaurację. Tym razem zadanie nie należało do najłatwiejszych. Zobaczcie, co z tego wyszło.

Centrum Gastronomiczne Margaret znajduje się w biurowej części Wrocławia. Do tej pory restauracja zajmowała się zamówieniami na wynos bądź cateringiem. Lokal prowadzi Andrzej, natomiast szefem kuchni jest jego syn, Mikołaj. Niestety, nie wszystko szło zgodnie z planem, a codziennych gości można było liczyć na palcach jednej ręki. Właściciele mieli coraz większe straty. Dlatego do akcji wkroczyła Magda Gessler wraz z programem "Kuchenne rewolucje". Wizyta rozpoczęła się od niemiłego akcentu. W kuchni panował niewyobrażalny smród.  

Zobacz wideo Sylwia Peretti chciała wyjaśnić z Magdą Gessler nieudane "Kuchenne rewolucje": Powiedziała, że już zakończyliśmy nagrania

"Kuchenne rewolucje". Z wrocławskiej kuchni zniknęło mięso. Głównym podejrzanym był właściciel restauracji 

Magda Gessler zasiadła przy stole i złożyła zamówienie. Żurek wypadł całkiem nieźle. Później przyszła pora na steka i było już tylko gorzej. 

Nie da się tego jeść. Nie da się tego pokroić. Śmierdzi starym tłuszczem — skwitowała Gessler.

'Kuchenne rewolucje''Kuchenne rewolucje' player.pl/'Kuchenne rewolucje'

Frustracja restauratorki była jeszcze większa, gdy kucharze pomylili zamówienia i zamiast placka z gulaszem z jelenia zaserwowano jej placek po węgiersku z wieprzowiną. Następnego dnia wcale nie było lepiej. Przyszła pora na ocenę sytuacji w kuchni. Test nie wypadł pozytywnie. Magda Gessler była oburzona starą i brudną kuchnią

Pachnie szambem i to mocno. Co to za odór. Pachnie starymi rurami. Smród jest okropny — określiła Gessler.

'Kuchenne rewolucje''Kuchenne rewolucje' player.pl/'Kuchenne rewolucje'

To jeszcze nie koniec rewelacji. Gdy bałagan w końcu udało doprowadzić się do porządku, sytuację zaogniło znikające mięso. W nocy w kuchni w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła część przygotowanej karkówki. Najprawdopodobniej tak zasmakowała właścicielowi, że postanowił ją zjeść. To wyprowadziło z równowagi Magdę Gessler, która opuściła kuchnię. Rozmowa nie należała do przyjemnych. Doszło wręcz do pyskówki.

Niech pan przestanie, bo wszyscy się śmieli z pana. Pan da spokój. Żarty na bok — rzuciła Gessler.
Szkoda, że pani nie widzi, jak się z pani śmieją, jak pani nie ma — odgryzł się właściciel.

Całe szczęście konflikt udało się załagodzić. Wieczorem została zaserwowana wykwintna kolacja. Lokal miał zachowywać klimat lat 70. i takie dania były w nim serwowane. Gdy kilka tygodni później Magda Gessler powróciła do restauracji, okazało się, że rewolucje bardzo się udały. Restauratorka nie szczędziła pochwał. 

Fantastyczny bryzol. Galareta twarda, smaczna, dobrze doprawiona, autentyczna, jak za dawnych lat. (...) Tu naprawdę jest smacznie. Czasami chcieć, to znaczy móc — podsumowała Gessler.

'Kuchenne rewolucje''Kuchenne rewolucje' player.pl/'Kuchenne rewolucje'

Jesteście fanami "Kuchennych rewolucji"? Premierowy odcinek programu zostanie wyemitowany 31 marca o godzinie 21:35 na antenie TVN

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.