Więcej newsów na temat Izabeli Janachowskiej znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Izabela Janachowska popularność zyskała dzięki udziałowi w show "Taniec z Gwiazdami". Po odejściu z programu szybko stała się naczelną ekspertką w dziedzinie ślubów i wesel. Ma na swoim koncie prowadzenie takich formatów, jak "I nie opuszczę cię aż do ślubu" czy "W czym do ślubu". Przedsiębiorcza tancerka jest również autorką cyklu "Śluby gwiazd", który prowadzi na YouTube. Niebawem Janachowska do CV będzie mogła wpisać kolejną pozycję, bowiem rozwija współpracę z Polsatem.
Jak donosi "Press", Janachowska wyprodukuje i poprowadzi rodzimą edycję "Nie mów pannie młodej". Format był już kiedyś emitowany w TLC - 11 lat temu stworzono ostatni sezon polskiej wersji popularnego show. Teraz program zagości na jednej ze stacji Polsatu. Według "Press", obecnie producenci są na etapie poszukiwania uczestników, a zdjęcia ruszą jeszcze w tym roku. Wiadomo też, że format zostanie wyprodukowany przez firmę stworzoną przez Izabelę Janachowską.
Bohaterami show "Nie mów pannie młodej" są narzeczeni przygotowujący się do ślubu i wesela. Zadaniem przyszłego pana młodego jest zorganizowanie całej ceremonii i przyjęcia. Szkopuł jednak w tym, że decyzji nie może konsultować z ukochaną. Są jednak i blaski takiego układu - wszystkie wydatki pokrywa produkcja show.
Będziecie oglądać?
Joanna z "Rolnika" pokazała nowe zęby. Tak wygląda po metamorfozie w tureckiej klinice
Nawrocki nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. Poleciało pouczenie: Kościół, modlitwa, wchodzimy, panie redaktorze
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Wszyscy mówią o sukience Melanii na urodzinach Trumpa. Czerwik: To stylizacja pokazująca, że...
Richardson ulało się, gdy wspomniała o Woźniak-Starak. Aż trudno uwierzyć, że naprawdę to powiedziała
Niebywałe, w jaki sposób poznała swojego męża. Tyle Tadla musiała za to zapłacić
Olbrychski zareagował na hejt wokół "Rancza". Ujawnił, kogo zagra w serialu
Nie żyje Oliver Tree. Twórca hitów zginął w katastrofie lotniczej
Ten gest księżnej Kate zwrócił uwagę mediów. Ekspertka wyjaśnia nam, co on oznaczał