Bądź na bieżąco. Więcej artykułów o telewizyjnych show przeczytasz na Gazeta.pl.
W "Hotelu Paradise" każdy nowy dzień oznacza nowe wyzwania. Podczas ostatniego rajskiego rozdania z programem pożegnała się lubiana przez widzów Inga. W starciu o miejsce u boku Mateusza przegrała z Wiktorią. Z czym musieli zmierzyć się mieszkańcy wyspy w dzisiejszym odcinku? Otrzymali zadanie, aby nagrać film.
Vanessa z Miłoszem, Mateusz z Wiktorią - to oficjalnie dwie nowe pary. Tylko jedno rajskie rozdanie dzieli ich od finałowego tygodnia. Właściwie, jak podkreślił lektor, są już "jedną nogą na mecie". Sparowani uczestnicy zaczęli się bliżej poznawać. Nagle otrzymali tajemniczą skrzynkę z woreczkami pełnymi kolorowej mąki. Czekała na nich konkurencja, mieli siedząc jeden za drugim przesypywać sobie barwny proszek. Jednak wyzwanie ich przerosło. Wtedy udzielił się lektor, z jak zawsze trafionym komentarzem.
Ta zabawa jest jak moje teksty lektorskie. Raz na jakiś czas trafiam.
Później uczestnicy mogli do woli obsypywać się kolorowymi proszkami.
Jako następne zadanie uczestnicy "Hotelu Paradise" mieli nagrać film, w którym pokażą dzień z życia na wyspie. Uczestnicy uznali, że zamienią się i zagrają siebie nawzajem. Co wyjątkowo przypadło do gustu fanom programu. Na profilu show na Instagramie od razu zaczęli zamieszczać komentarze.
Sara i jej męski głos wygrywa.
Vanessa, naprawdę wygląda jak Mateusz.
Najlepszy odcinek.
A wy? Oglądaliście dzisiejszy odcinek? Jak wam się podobał?
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Ostre starcie Dody i dziennikarki TVP. "Nie podoba mi się taka rozmowa"
Doda spotkała się z Nawrockim. Wiadomo, co udało jej się załatwić
Vivienne Wiśniewska skończyła 18 lat. Tak świętowała córka lidera Ich Troje
Najpierw rozstał się z jedną piosenkarką, potem drugą. Lider Blue Cafe w końcu ożenił się z nauczycielką
Sensacyjne wieści w sprawie sukcesji w Polsacie. Do gry wraca była żona Solorza
Anna Jagodzińska i żona Piotra Adamczyka w aktach Epsteina. To było w mailach
Hakiel wspominał, że chciałby mieć kolejne dziecko. Serowska: Życie nie jest po to, żeby się urabiać po łokcie
Jeffrey Epstein miał na oku Brada Pitta. Niebywałe, jakich informacji poszukiwał