Więcej o programie "Hotel Paradise" przeczytasz na portalu Gazeta.pl
"Hotel Paradise" jest programem, który rządzi się specyficznymi regułami. Co jakiś czas producenci randkowego show organizują rozgrywki, których konsekwencje bywają bardzo poważne. Niedawno z programem w wyniku przegranej w zadaniu pożegnał się Miłosz. Teraz być może podobny los czeka kolejnego uczestnika.
W ostatnio wyemitowanym odcinku uczestnicy musieli zmierzyć się z torem przeszkód. Zadanie nadzorowała Inga. Uczestniczka miała później wytypować mężczyznę, który wypadł najgorzej w konkurencji. Zdaniem pięknej blondynki w rozgrywkach najsłabszy był Mateusz.
O tym, jakie konsekwencje poniesie Mateusz dowiemy się w następnym odcinku, jednak już teraz wiemy, że mężczyzna o swoim dalszym losie dowiedział się na Pandorze. Kartkę z wiadomością dla rezydenta odczytała Inga, która nie kryła emocji.
Internauci już przewidują jaki los czeka Mateusza. Na instagramowym profilu programu fani "Hotelu Paradise" dzielą się swoimi przypuszczeniami.
Nie będą mogli sie połączyć na rajskim, Wiktoria i Miłosz odmówią im "pomocy" czyli zamiany par, ale sami w konkurencji też zostaną później zablokowani.
Będzie musiał wyrzucić jedną z dziewczyn.
Myślę, że nie będzie się mógł sparować z Vanessą - czytamy w komentarzach.
O tym, czy widzowie mieli rację dowiemy się w najbliższym odcinku "Hotelu Paradise".
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Damięcka z wymownymi grafikami na Wielkanoc. "Brakuje mi słów"
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę