Czwarta edycja "Hotelu Paradise" rozpoczęła się 30 sierpnia 2021 roku, a w ciągu kilku pierwszych tygodni z Zanzibarem pożegnało się już siedmiu uczestników. Ich miejsce w programie zajmują jednak nowe osoby - jedną z nich jest Sara Jezuit. Sara szybko wzbudza sympatię, ma duże poczucie humoru, jest otwarta i rozgadana. Bardzo lubi pomagać innym, określa się jako niezwykle empatyczną.
Jak czytamy na oficjalnej stronie programu, Sara ma 23 lata. Uczestniczka programu pochodzi z Dębicy.
Na Instagramie Sarę można znaleźć pod nazwą @sarajezuit_. Jak na razie ma nieco ponad 10 tys. obserwujących, jednak udział w "Hotelu Paradise" z pewnością przyniesie jej dużą rozpoznawalność.
Sara na co dzień pracuje jako kelnerka w hotelu, jednak jej prawdziwą pasją jest sport. Przez sześć lat trenowała lekkoatletykę, obecnie uwielbia spędzać czas na siłowni, cieszy ją także bieganie lub spacery na łonie natury. Jak sama mówi o sobie, ma talent do różnego rodzaju dyscyplin sportowych. W wolnym czasie śpiewa i spotyka się z przyjaciółmi. Uczestniczka "Hotelu Paradise" szuka kogoś do stałego związku, dotychczas miał dwóch wieloletnich partnerów i kilku, z którymi była przez krótszy czas. Podobają jej się wysocy, umięśnieni bruneci z niebieskimi oczami, którzy, podobnie jak ona, mają tatuaże. W mężczyznach ceni poczucie humoru i otwartość, chciałaby też, aby jej partner był opiekuńczy i godny zaufania.
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Ciąg dalszy afery po wizycie Książula w Hotelu Gołębiewski. Youtuber miał trafić na "czarną listę"
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Gozdyra boleśnie zakpiła z wydawcy na wizji. "Masz problem..."
Pochwaliła się, że postawi dom w lesie. Wybuchła awantura: Chcecie naprawdę lać tam beton? Gilon zabrała głos
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Ziemiec: "Psa zawsze zostawiało się na sznurku przed sklepem". Doda aż się zagotowała: "Boli brak rozwoju"