"40 kontra 20" to format, który przyciąga przed ekrany coraz więcej widzów. Największe emocje budzi Robert Kochanek oraz fakt, że o jego względy walczą matka i córka. Z odcinka na odcinek atmosfera gęstniała coraz bardziej. W końcu panie postanowiły porozmawiać.
W odcinku, który zostanie wyemitowany 22 lipca, dojdzie do mocnej konfrontacji między matką a córką. 51-letnia Iza postanowi walczyć o Roberta Kochanka, a jej młodsza o 20 lat córka Linda nie będzie tym, delikatnie mówiąc, zachwycona. 31-latka nie chce rezygnować z relacji, która nawiązała się między nią a bohaterem show. Sytuacja stanie się bardzo trudna dla obu kobiet, ponieważ zdadzą sobie sprawę, że każdą z nich zauroczył ten sam mężczyzna. Ostatecznie więc, aby z nim być, muszą ze sobą rywalizować.
Dla Lindy nie jest to komfortowe, co zakomunikuje Izie. Córka zdradzi matce, że między nią a Robertem doszło do wielu zbliżeń. Przyzna, że nie chciałaby, aby jej mama przeżywała taką samą relację z Robertem.
Między mną a Robertem coś tam zaczyna się dziać, pojawiają się kolejne pocałunki, zbliżenia - zaczęła.
A później dodała:
Niekomfortowo się czuję, kiedy wy na przykład się całujecie w usta - mówiła Linda.
Jak z tego wybrną? I jakie podejmą decyzje. Czy emocje w stosunku do Roberta wpłyną na ich wzajemne relacje? Więcej w odcinku o 20.00 w TVN7.
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Ludzie ją kochali, ale kiedy upadła na ziemię, wszyscy ją omijali. Kubasińska zmarła trzy dni później
Mucha była w związku ze starszym o 17 lat Wojewódzkim. Po latach ujawnia prawdę o tej relacji. "Miał Pigmaliona"
Henio Majdan dostał swój pierwszy "dom". Rozenek pokazała nagrania, a my patrzymy na ceny. Tanio nie jest
Mocne oświadczenie Dody w sprawie emerytur artystów. "Zamiast powielać te bzdury..."
Doniesienia nt. zaginionej Polki na Majorce. "Ta rozmowa została przerwana"
Pajączkowska ujawnia wiadomości, jakie miała dostać od produkcji TVN. Post wywołał poruszenie
"Groźniejsze niż kolejny skandal". Ekspertka o aferze w rodzinie królewskiej
Wystarczyły dwa słowa i Lewandowska wywołała armagedon w komentarzach. Musiała się gęsto tłumaczyć