Marek Niedźwiecki zdradził, jak zachował się wobec niego Kazik po aferze w Trójce. Wojewódzki zaproponował mu na wizji etat

Kuba Wojewódzki w swoim programie gościł Marka Niedźwieckiego. Określił go w zapowiedzi na Instagramie jako "najpopularniejszego krajowego bezrobotnego"

W maju Marek Niedźwiecki poinformował, że odchodzi z Trójki po 35 latach pracy. W wydanym oświadczeniu podał powód swojej decyzji, która była związana "z posądzeniem go o nieuczciwość w przygotowywaniu audycji". Był to skutek zamieszania wokół utworu Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój". Piosenka znalazła się wtedy na pierwszym miejscu listy przebojów, jednak informacja o tym została zdjęta ze strony. Uznano to za manipulację i złamanie regulaminu.

Zobacz wideo

Marek Niedźwiecki dostał propozycję pracy od Kuby Wojewódzkiego

Kuba Wojewódzki przyznał, że chce, aby rozmowa miała charakter polityczny. Dziennikarz poruszył jednak dosyć drażliwy temat dalszej ścieżki zawodowej po odejściu z Trójki. Czy będzie dalej pracował w swoim fachu? Odpowiedź nie była jednoznaczna. 

Być może jeszcze wrócę do radia, ale jeszcze nie wiem do jakiej stacji - powiedział radiowiec.

Zaraz po wypowiedzi Niedźwieckiego prowadzący na wizji zaproponował Markowi posadę w stacji newonce.radio, gdzie sam pracuje u boku Piotra Kędzierskiego. Okazuje się jednak, że Niedźwieckiego wcale nie jest tak łatwo przekonać do współpracy, a ten ma na swoim koncie wiele ofert. W odpowiedzi Wojewódzki usłyszał:

Dziękuję bardzo, ja zabieram te propozycje, chodzę od stacji do stacji i sprawdzam, jaką mają kawę - zdradził były prezenter Trójki Polskiego Radia. 

Jak przyznał Niedźwiecki, śni mu się radio, a on nie widzi dla siebie innego miejsca, choć spełnia się także jako bloger. Na swojej autorskiej stronie prezenter dzieli się spostrzeżeniami, przemyśleniami, fotografiami i oczywiście utworami muzycznymi.

W rozmowie padło pytanie o reakcję Kazika na zachowanie Marka Niedźwieckiego wobec afery wywołanej utworem artysty. Jak wyznał słynny prezenter, Staszewski nie odezwał się.