"Big Brother" trwa dopiero cztery dni, a w domu Wielkiego Brata już poruszane są kwestie podstawowe. Do takich bez wątpienia należy orientacja seksualna. A zwłaszcza jednego z nich, którego nie udało im się zaszufladkować od razu - to budziło tak wielką konfuzję, że sprawy trzeba było wyjaśnić jak najszybciej.
Do zwierzeń niejako przymuszony został Łukasz Darłak. W pierwszych dniach w domu Wielkiego Brata traktowany był przez uczestników w sposób koszmarnie stereotypowy. Obgadywano go i wyśmiewano za plecami, jakby niedookreślona orientacja seksualna przesądzała o jego wartości. W końcu trzeciego dnia domownicy nie wytrzymali i wprost zapytali Łukasza, czy jest gejem. Ich podejrzenia mógł wzbudzić fakt, że mężczyzna jest naprawdę bliskim znajomym Michała Witkowskiego. Swego czasu panowie wspólnie pozowali na ściankach - z czym, podkreślmy, nie kryje się ani on, ani Witkowski. Łukasz Darłak odparł jednak wprost:
Nie jestem gejem.
I na tym mógłby zakończyć, bo ostatecznie to jego prywatna sprawa i nikomu nic do tego, ale postanowił jeszcze bardziej rozjaśnić tę kwestię:
Epizod był biseksualny, ale nie sądzę, że z tego powodu powinienem mówić, że jestem gejem.
Wyjaśnienia Łukasza nie zostały zaakceptowane przez nowych znajomych. Marlena wprost powiedziała mu, że wygląda "zniewieściale".
Produkcja wyłapała, że z rozmowy domowników szykuje im się naprawdę dobry materiał do podsumowań dnia, dlatego też Łukasz Darłak dopytywany był o swoją orientację seksualną... w pokoju zwierzeń.
Nie chciałem odpowiadać na to pytanie, jeszcze jest za wcześnie, nie chcę się otwierać - mówił. - Dlatego odpowiedziałem im, że jestem hetero, chociaż jestem bi ze skierowaniem na gej.
Po wyznaniach Łukasza w domu i w pokoju zwierzeń w internecie zawrzało. Jedni zarzucają mu dwulicowość i okłamywanie pozostałych domowników. Część jednak jest pełna zrozumienia dla młodego człowieka, który przez grupą obcych ludzi nie ma zamiaru mówić wprost o swoich intymnych sprawach (choć jednocześnie robi to w pokoju zwierzeń, co następnie oglądają tysiące widzów).
Głos zabrał również Robert Biedroń w rozmowie z Wirtualną Polską:
Jeżeli społeczeństwo oczekuje, że będziemy ukrywali naszą orientację, to niech się potem nie dziwi, że on o tym nie mówi. Jest zamknięty 24/7 w jakimś domu z obcymi ludźmi, więc nie wie, jak oni zareagują. Mam nadzieję, że będą tolerancyjni. Myślę, że cała Polska mu kibicuje. Zwłaszcza teraz, jak jest nagonka na społeczność LGBT. On może być bohaterem.
MAW
Zaginął Witold Płóciennik. Policja wystosowała apel ws. cenionego operatora
Grochola usunęła oświadczenie. Jabłczyńska od razu zareagowała. "Dlatego prosiłam..."
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
"C**j w d**ę produkcji". Jabłczyńska pokazała kurtkę z wymownym napisem i się zaczęło. Odezwała się nawet Szelągowska
Natalia Kukulska przez rok nie wiedziała o śmierci mamy. "Dowiedziałam się z telewizji"
Kto chciał śmierci księżnej Diany? Teorie spiskowe o tragedii w Paryżu
Doda zaśpiewała z Garou. Ekspertka wskazała, co poszło nie tak. "Dostała mniej sprzyjające warunki"
Stanowski przyznał, że stracił prawo jazdy. "Jego odbiorcy nie oczekują nieskazitelności"
Kabareciarze zakpili z Dudy. "Agata mu coś powie?". Żarty z Nawrockiego jeszcze mocniejsze. W sieci wrze