"Ślub od pierwszego wejrzenia". Związek stał nad przepaścią. Jedna rzecz zmieniła wszystko: "mamy szansę"

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Co wydarzyło się w 8. odcinku?

"Ślub od pierwszego wejrzenia" pokazuje coraz bardziej wyraźnie, że nawet najdokładniejsze psychologiczne badanie nie jest gwarantem idealnego związku. Którym parom wystarczy sił i chęci, by pracować nad swoją relacją?

Ewa i Darek

Ewa i Darek zmagają się z poważnym kryzysem już od podróży poślubnej. Po powrocie do Polski działo się coraz gorzej. Gdy Ewa pojechała do rodziców bez Darka, jej mama wyczuła, że coś jest nie tak:

Nie wiem, co się w Pradze stało. Ale od tego chyba wszystko się zaczęło. Nie chciała mi za dużo powiedzieć, może dlatego, aby nie nastawiać nas źle do niego.

Ewa i jej mamaEwa i jej mama Screen z TVN/X-News

 Darek ciągle odbierając ciosy od Ewy, zaczął się wycofywać. Nie przyjechał na urodziny dziadka żony, co nie zrobiło dobrego wrażenia.

To nie jest wszystko takie proste. Moja mama jest zdziwiona zachowaniem Darka - stwierdziła Ewa.

Mama i ciocia przekonały Darka, że nie powinien zrezygnować z kolejnej ważnej uroczystości rodzinnej w domu Ewy. Pojechał więc na urodziny teściowej.

Miałam uczucie, że Darek jest inny niż ze mną. Nie jest roszczeniowy. Był miły - opowiadała Ewa. - Jak widzę go takiego, to nie wiem, co mam myśleć.

Darek brylował w towarzystwie, a jego żona zobaczyła go w innym świetle. Po urodzinach mamy niespodziewanie role się odwróciły. To Ewa zaczęła zabiegać o Jacka. Zaproponowała wspólną kolację. Widać, że obje zaczęli unikać konfliktowych sytuacji i otworzyli się na siebie.

Jest inaczej. Powiedziałbym, że są jakieś szanse - mówił z wyraźnym uśmiechem Darek. - Zacząłem czuć, że mam żonę.

Magda i Krystian

Magda i Krystian wydają się zdeterminowani, aby sięgnąć po wspólne szczęście. Wynajęli kawalerkę w Warszawie, jednak choć spełnili swoje marzenie i zamieszkali razem, zmagają się z codziennymi trudami. Ona poszła do pracy, a on wziął urlop, by spędzić z żoną więcej czasu. W efekcie jednak on całymi dniami siedzi w mieszkaniu i zajmuje się domowymi obowiązkami, czekając na Magdę. Źle to znosi:

Nie wyobrażam sobie takiego życia. Godzi to we mnie jako faceta. Chciałbym wrócić do pracy.

KrystianKrystian Screen z TVN/X-News

 Mimo trudności spędzają razem każdą wolną chwilę. To przyniosło efekty. Między małżonkami rodzi się uczucie.

Jest między nami chemia. Nie zasypiamy do siebie plecami. Nie jest mi obojętny -  wyznała Ewa.

Zadanie od seksuologa, polegające na rozmowie o intymności wzmocniło ich relację.

Do czego porównasz swoją seksualność? - przeczytała pytanie Magda.
Do królika!

Natalia i Jacek

Podróż poślubna do Madrytu ujawniła braki w dopasowaniu pary. Natalia narzekała, że Jacek o nią nie zabiega. Po powrocie do Polski okazało się, że podziały między małżonkami pogłębiły się, aż do tego stopnia, że świeżo upieczona żona wyznała:

Nie chcę czuć się zdobywaną przez Jacka.

Natalia przyjechała na tydzień do mieszkania Jacka w Poznaniu. Nie czuła się tam dobrze:

Nie dostrzegłam jeszcze rzeczy, która mogłaby mi się tu podobać. Nie wiem, jak można żyć ciągle w tym samym kolorze.

NataliaNatalia Screen z TVN/X-News

Mimo że Jacek bardzo starał się, by czuła się swobodnie, wyraźnie czuł niechęć żony. Nie chciała nawet rozpakować walizki:

To jasny sygnał, że ona tu będzie tylko gościem. Ja doszedłem do ściany, jeśli ona tego muru zburzyć, ja go nie przeskoczę. Będę się starać, ale tylko do pewnego momentu.

Natalia na każdym kroku pokazywała, jak bardzo irytują ją starania Jacka. Szczera rozmowa z psychologiem wyjaśniła, na czym polega jej niechęć. Natalia chciałaby mężczyznę "uszytego na miarę". Zapomina, że proces dopasowywania się trwa długo i nie jest gwałtowny.

Jestem przekonana, że to nie jest to. Jacek nie spełnia moich oczekiwań. Nie chce przebić się przez mój mur - wyznała Natalia.

Psycholog poradził, aby Jacek był bardziej zdecydowany i nieustępliwy.

Macie podobne marzenia. Tylko ona je realizuje, a ty na nie czekasz - stwierdził psycholog Piotr Mosak.

ZI

 

Więcej o:
Komentarze (16)
"Ślub od pierwszego wejrzenia". Związek stał nad przepaścią. Jedna rzecz zmieniła wszystko: "mamy szansę"
Zaloguj się
  • Gość: Julia

    Oceniono 14 razy 12

    Ciągle błędy w imionach, jak już piszecie to dobrze byłoby gdybyście wiedzieli o kim piszecie

  • Gość: abik

    Oceniono 12 razy 10

    Natalia okropna I bardzo zimna osoba,mega egoistka I materialistka.ewa marzy o przystojniaku a sama nie jest modelka,niska ,niezgrabna,niezbyt tez ładna...dziwna I raczej trudna .magda najfajniejsza...choć pewnie rodzina jej z rąk nie wypusci I bedzie koniec malzenstwa.

  • Gość: Krzyś

    Oceniono 18 razy 8

    Czy Pani Ewa uważa się,że przewyższa swoim intelektem, pięknością, przystojnością itp (np. jak się je małże tudzież ślimaki) swojego partnera. Z pewnością tak się jej wydaje ale globalnie odbierając Ewę uważam , że nic ciekawego , prosta jakaś taka karłowata, więc nie gnoj kobieto Darka, który cie przewyższa pod każdym względem.

  • Gość: mówię_jak_jest

    Oceniono 13 razy 7

    Wszysztkie 3 dziewczyny mają jaja a faceci niestety nie. Ewa i Natalia wynajmują samodzielnie mieszkania, Magda kończy studia, pracuje w banku, a więc też wkrótce będzie samodzielna, a ci faceci to po prostu żal....Ale eksperci dopasowali!

  • Gość: Obserwator

    Oceniono 8 razy 6

    Wiem, że za konkretną kasę, ale mimo wszystko... panie psychologu P. Mosaku. Po prostu żal.

  • Gość: asr

    Oceniono 5 razy 5

    jacek tak prześmial się az do teraz, koledzy, imprezy, śmiech , dowcipy i mieszkanie studenckie. Mógł chociaż mieć jakieś 25 wynajętego ale samodzielnie, urządzonego, a nie zapraszać Natalię do akademika. I jeszcze czek a, by Natalia go obłaskiwała. Chyba dostaną każdy po 50 tys , to Jacuś pożyczy znowu komuś potrzebującemu/ Każdy z facetów w tym programie jest niezaradnych , zupełnie nie myślących o jakiejś przyszłości. Eksperci zle wytypowali, trzeba było dla nich kobiety tak samo niezaradne życiowo,i bez forsy-to może by się jakoś dogadali

  • Gość: zxc

    Oceniono 9 razy 5

    ewa chciała pokazać jaka jest światowa tym jedzeniem, a trzeba było zrobić mielone lub zwykła pieczeń....

  • Gość: zazax

    Oceniono 15 razy 5

    nie dziwię się Natalii. cały czas szła do przodu, a tu facet ją pociągnie w dół. Myslała, ze jak facet decyduje się na ślub w ciemno, to ma środki do zapewnienia życia na jakims poziomie, a tu obskurne mieszkanie, wynajęte z trzema kolesiami. Podobno 7 lat już tak mieszka. Gadka, że go okradli, że pomagał rodzinie jest taka sobie, mysle, że balował. Natalia nie wzięła pod uwagę, że do programu nie szli faceci nadziani, ale desperaci . Mimo to życze im powodzenia, bo jest potencjał.

  • Gość: gaga

    Oceniono 4 razy 4

    Natalia...cóż,brak słów..sądzę,że po tym programie,szanse na potencjalnego partnera maleją........nawet nie raczyła chłopaka poczęstować po podróży(zastosowała dietę)Szydziła z Niego w obecności bliskich.Nawet jeśli mąż jest nieporadny życiowo,nie usprawiedliwia jej opryskliwość w stosunku do Niego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX