Ktoś rzucił piwem w Gienka Loskę!

Gienek Loska z X-Factor.
Gienek Loska.
KAPIF/WWW.KAPIF.PL

Gienek Loska po finale programu " X-Factor " ruszył ze swoim zespołem Loska Band w trasę po Polsce. I na własnej skórze przekonał się, że publiczność koncertów plenerowych jest bardzo "specyficzna"...

Na międzynarodowym zlocie Garbusów "Garbojama 2011" w Kryspinowie koncert zagrał Gienek Loska. Koncert był niesamowicie.... słaby. Gienek przed koncertem rozmawiał z ludźmi, a później - przez cały czas olewał fanów. Palił na scenie papierosy, śpiewał piosenki po angielsku, co jakiś czas siadał albo schodził za kulisy. Koncert zaczął się o 22, a o 22:30 już chciał schodzić ze sceny! Gdy jakiś mężczyzna rzucił w jego stronę piwem, Gienek nazwał go "popaprańcem"! Dosłownie, krzyknął na niego do mikrofonu "Zaraz tu przyjdziesz i to posprzątasz, popaprańcu!". Ochroniarz potraktował owego pana gazem pieprzowym!

Mimo incydentu z piwem, Loska zagrał bis.

Kiedy koncert się kończył i Loska Band schodził ze sceny, organizator imprezy kazał "fanom" wołać BIS! Nie było zbyt wielu chętnych do tego, ale ... Gienek i tak wrócił! Widać było, że ten "bis" był ewidentnie ustawiony. Po imprezie Loska wsiadł od razu do samochodu i odjechał. - relacjonuje nasza czytelniczka.

Nie było rozdawania autografów i spotkań z fanami. Trochę się Gienkowi nie dziwimy. Teraz już wie, że w show-biznesie trzeba mieć twardy tyłek. Do takich incydentów może dochodzić częściej, bo jak dobrze wiemy ludziom na festynach po piwie puszczają wszelkie hamulce...

Ally

Zobacz także:

Oni się przyznali do problemu z procentami

Wojewódzki zniechęcał widzów do Gienka Loski!

Loska, Szpak i Szulc zwierzają się Kubie

Więcej o: