Ministerstwo zdrowia zdecydowało, że w 2027 roku wejdą zmiany w kalendarzu szczepień Polaków. Chodzi między innymi o obowiązek szczepienia przeciwko wirusowi wirusowi brodawczaka ludzkiego, czyli HPV, który obejmie szeroką grupę osób, a mianowicie dzieci i młodzież w wieku dziewięciu-15 lat. Szczepienie będzie bezpłatne i finansowane ze środków publicznych. Zapytaliśmy Paulę Karpowicz, co sądzi o tym pomyśle.
Nie da się ukryć, że temat szczepień, a zwłaszcza obowiązkowych, zawsze budzi emocje. Paula Karpowicz nie poddaje im się jednak i ma jasne zdanie. "Moim zdaniem obowiązkowe szczepienia mają sens wtedy, gdy są dobrze przebadane, bezpieczne i realnie chronią nie tylko pojedynczą osobę, ale całe społeczeństwo. W takich sytuacjach traktuję je jako element odpowiedzialnej profilaktyki zdrowotnej, a nie ograniczenie wolności" - podkreśliła.
Wokalistka dodała, że wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw HPV uważa za uzasadnione, jeśli faktycznie zmniejszają ryzyko poważnych nowotworów i istnieją dowody na ich skuteczność. Podkreśliła, że przy okazji wprowadzenia samego obowiązku szczepienia istotna jest także rzetelna informacja i transparentna komunikacja ze społeczeństwem. Co ciekawe, sama jest zaszczepiona przeciwko HPV.
"Sama jestem zaszczepiona przeciw HPV i ochroniło mnie to przed poważnym zabiegiem, i uspokajało, że mam tę ochronę. Dało mi to poczucie bezpieczeństwa i utwierdziło w przekonaniu, jak ważna jest profilaktyka oparta na sprawdzonej wiedzy medycznej" - podsumowała.
W tej sprawie poprosiliśmy o komentarz również ekspertkę, ginekolożkę, docent Annę Fuchs, która nie owijała w bawełnę. Podkreśliła, że wypowiada się nie tylko jako ginekolożka, ale i kobieta oraz matka córek. "Dzięki nowoczesnej medycynie mamy dziś wiedzę i dobrze przebadane, skuteczne narzędzia, żeby chronić się przed rakiem szyjki macicy, a mimo to dalej toczymy dyskusję na poziomie 'czy kogoś zmuszać' do szczepień. To naprawdę absurd XXI wieku" - stwierdziła.
Dalej było jeszcze ostrzej. "Powiem brutalnie: w Polsce mamy problem z tym, że część osób świadomie ignoruje wiedzę o wirusie HPV, bo wygodniej jest mówić o 'wolności wyboru’' niż przyjąć odpowiedzialność za zdrowie swoje i innych" - dodała.
Docent odniosła się również do wypowiedzi Pauli Karpowicz. Zwróciła uwagę, że wokalistka opiera się na faktach. "Mówi o badaniach, skuteczności i odpowiedzialności społecznej. I ma rację: szczepienia przeciw HPV są jednymi z najlepiej udokumentowanych narzędzi profilaktyki onkologicznej, jakie mamy. W krajach, które potraktowały temat poważnie, liczba stanów przedrakowych i nowotworów spada w sposób, którego nie da się zignorować. A studenci medycyny z tych krajów przyjeżdżają do Polski oglądać rozwinięte już stany chorobowe. Tak nie powinno być" - powiedziała docent Anna Fuchs.
Docent Anna Fuchs nie ukrywa, że przy obecnym podejściu, w którym większym problemem jest opór przed zwalczaniem wirusa HPV niż sam wirus, kobiety dalej będą chorować i umierać. "Jako ginekolożka widzę skutki tych 'wolnych wyborów' - dramatyczne diagnozy, wyniszczające operacje często młodych kobiet, strach, którego można było uniknąć. Jako matka córek nie zamierzam udawać, że to jest neutralna decyzja światopoglądowa. To jest decyzja zdrowotna z bardzo konkretnymi konsekwencjami. Nie należy zapominać, że HPV dotyczy również mężczyzn - odpowiada m.in. za nowotwory gardła, odbytu i prącia, a niezaszczepieni mężczyźni są istotnym ogniwem w transmisji wirusa" - powiedziała.
Zdaniem ekspertki, brak powszechnych szczepień to porażka profilaktyki, a za "wolny wybór" społeczeństwo zapłaci zdrowiem oraz życiem ludzi, których można było ochronić.
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Jaki przemawiał w niebotycznie długich skarpetkach. Stylizacja zszokowała ekspertkę. "Desperacko naciągnięte"
Po "Kuchennych rewolucjach" musieli zamknąć lokal. Właściciel zdradza kulisy i mówi o "psiej aferze"
Rutkowski rusza w pościg za Romanowskim! Tylko nam wyjawił: Gleba i pozamiatane
Trzepiecińska miała romans z żonatym reżyserem. Lata później mąż zostawił ją dla kochanki
Gwiazda TVN-u miała 34 lata, gdy została babcią. Jej wnuczka odziedziczyła talent do aktorstwa
Grochola zdradziła, co sobie kupiła, kiedy została bogata. Rogalska popłakała się ze śmiechu. Dosłownie
Sytuacja jest poważna. Fundacja Cancer Fighters wydała komunikat