Tylko u nas

Paula Karpowicz zabrała głos w sprawie obowiązkowych szczepień na HPV. Ekspertka komentuje

Paula Karpowicz powiedziała nam, co sądzi o pomyśle wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw wirusowi HPV. Jej słowa skomentowała ginekolożka, docent Anna Fuchs.
Paula Karpowicz zabrała głos w sprawie obowiązkowych szczepień na HPV. Ekspertka komentuje
KAPIF/instagram.com/drannafuchs

Ministerstwo zdrowia zdecydowało, że w 2027 roku wejdą zmiany w kalendarzu szczepień Polaków. Chodzi między innymi o obowiązek szczepienia przeciwko wirusowi wirusowi brodawczaka ludzkiego, czyli HPV, który obejmie szeroką grupę osób, a mianowicie dzieci i młodzież w wieku dziewięciu-15 lat. Szczepienie będzie bezpłatne i finansowane ze środków publicznych. Zapytaliśmy Paulę Karpowicz, co sądzi o tym pomyśle.

Zobacz wideo Paula Karpowicz panicznie boi sie? porodu. Mo?wi o presji społecznej w kwestii macierzyn?stwa

Paula Karpowicz komentuje pomysł obowiązkowych szczepień na HPV. Oto, co o tym sądzi

Nie da się ukryć, że temat szczepień, a zwłaszcza obowiązkowych, zawsze budzi emocje. Paula Karpowicz nie poddaje im się jednak i ma jasne zdanie. "Moim zdaniem obowiązkowe szczepienia mają sens wtedy, gdy są dobrze przebadane, bezpieczne i realnie chronią nie tylko pojedynczą osobę, ale całe społeczeństwo. W takich sytuacjach traktuję je jako element odpowiedzialnej profilaktyki zdrowotnej, a nie ograniczenie wolności" - podkreśliła.

Wokalistka dodała, że wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw HPV uważa za uzasadnione, jeśli faktycznie zmniejszają ryzyko poważnych nowotworów i istnieją dowody na ich skuteczność. Podkreśliła, że przy okazji wprowadzenia samego obowiązku szczepienia istotna jest także rzetelna informacja i transparentna komunikacja ze społeczeństwem. Co ciekawe, sama jest zaszczepiona przeciwko HPV.

"Sama jestem zaszczepiona przeciw HPV i ochroniło mnie to przed poważnym zabiegiem, i uspokajało, że mam tę ochronę. Dało mi to poczucie bezpieczeństwa i utwierdziło w przekonaniu, jak ważna jest profilaktyka oparta na sprawdzonej wiedzy medycznej" - podsumowała.

Ekspertka o obowiązkowych szczepienia przeciw HPV. Odniosła się też do słów Pauli Karpowicz

W tej sprawie poprosiliśmy o komentarz również ekspertkę, ginekolożkę, docent Annę Fuchs, która nie owijała w bawełnę. Podkreśliła, że wypowiada się nie tylko jako ginekolożka, ale i kobieta oraz matka córek. "Dzięki nowoczesnej medycynie mamy dziś wiedzę i dobrze przebadane, skuteczne narzędzia, żeby chronić się przed rakiem szyjki macicy, a mimo to dalej toczymy dyskusję na poziomie 'czy kogoś zmuszać' do szczepień. To naprawdę absurd XXI wieku" - stwierdziła.

Dalej było jeszcze ostrzej. "Powiem brutalnie: w Polsce mamy problem z tym, że część osób świadomie ignoruje wiedzę o wirusie HPV, bo wygodniej jest mówić o 'wolności wyboru’' niż przyjąć odpowiedzialność za zdrowie swoje i innych" - dodała.

Docent odniosła się również do wypowiedzi Pauli Karpowicz. Zwróciła uwagę, że wokalistka opiera się na faktach. "Mówi o badaniach, skuteczności i odpowiedzialności społecznej. I ma rację: szczepienia przeciw HPV są jednymi z najlepiej udokumentowanych narzędzi profilaktyki onkologicznej, jakie mamy. W krajach, które potraktowały temat poważnie, liczba stanów przedrakowych i nowotworów spada w sposób, którego nie da się zignorować. A studenci medycyny z tych krajów przyjeżdżają do Polski oglądać rozwinięte już stany chorobowe. Tak nie powinno być" - powiedziała docent Anna Fuchs.

 

Docent Anna Fuchs nie ukrywa, że przy obecnym podejściu, w którym większym problemem jest opór przed zwalczaniem wirusa HPV niż sam wirus, kobiety dalej będą chorować i umierać. "Jako ginekolożka widzę skutki tych 'wolnych wyborów' - dramatyczne diagnozy, wyniszczające operacje często młodych kobiet, strach, którego można było uniknąć. Jako matka córek nie zamierzam udawać, że to jest neutralna decyzja światopoglądowa. To jest decyzja zdrowotna z bardzo konkretnymi konsekwencjami. Nie należy zapominać, że HPV dotyczy również mężczyzn - odpowiada m.in. za nowotwory gardła, odbytu i prącia, a niezaszczepieni mężczyźni są istotnym ogniwem w transmisji wirusa" - powiedziała.

Zdaniem ekspertki, brak powszechnych szczepień to porażka profilaktyki, a za "wolny wybór" społeczeństwo zapłaci zdrowiem oraz życiem ludzi, których można było ochronić.

Więcej o: