Tylko u nas

Nawrocka postawiła na sprawdzoną formę. Ekspertka ocenia, czy ostrożność w modzie się opłaciła

Marta Nawrocka podczas niedawnego publicznego wyjścia postawiła na dobrze znany wszystkim modowy klasyk. Stylistka w rozmowie z Plotkiem oceniła jej modowy wybór.
Nawrocka postawiła na sprawdzoną formę. Ekspertka ocenia, czy ostrożność w modzie się opłaciła
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

14 stycznia Marta i Karol Nawroccy uczestniczyli w spotkaniu z przedstawicielami Kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych. W trakcie wydarzenia pierwsza dama zaprezentowała się w garniturze. Stylizacja, w której mogliśmy zobaczyć Nawrocką, utrzymana była w stonowanej palecie szarości z akcentami fioletu i zdecydowanie wpisywała się w oficjalny charakter wydarzenia.

Zobacz wideo Senyszyn o stylu Nawrockiej: I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Marta Nawrocka postawiła na garnitur. Stylistka nie ma wątpliwości, że to bardzo bezpieczny modowo wybór

W rozmowie z Plotkiem modowy wybór Marty Nawrockiej oceniła stylistka Anrika Anna Kolbusz (profil na Instagramie). Ekspertka, wypowiadając się o looku żony Karola Nawrockiego, w pierwszej kolejności zwróciła uwagę na symbolikę, która idzie za tego rodzaju stylizacjami. - Damskie garnitury to kwintesencja "power dressingu" - stylu łączącego elegancję z siłą i pewnością siebie, którego korzenie sięgają rewolucyjnych projektów Coco Chanel - podkreśliła Kolbusz. Jak zaznaczyła, klasyczny krój garnituru pierwszej damy od lat kojarzony jest z profesjonalizmem i autorytetem, a przy odpowiedniej stylizacji może z powodzeniem funkcjonować także poza formalnymi okolicznościami.

W przypadku Marty Nawrockiej ekspertka zdecydowanie doceniła bazę stylizacji. - Na ten ponadczasowy fundament postawiła również pierwsza dama, wybierając stonowaną szarość i odcienie fioletu - oceniła specjalistka, zaznaczając jednocześnie, że całość wypadła dobrze. Zobacz zdjęcia:

Marta Nawrocka nie przekracza pewnych modowych granic. Zabrakło dodatkowego elementu 

Zdaniem Anriki Anny Kolbusz zabrakło jednego elementu, który pozwoliłby w pełni wydobyć potencjał garnituru Nawrockiej. - Stylizacja jest poprawna i elegancka. Jednak nieco zbyt formalna i zachowawcza, by w pełni wykorzystać modowy potencjał garnituru - podsumowała stylistka. W jej opinii zestaw Marty Nawrockiej idealnie spełnia wymogi oficjalnego dress code’u, ale nie wychodzi poza bezpieczne ramy dyplomatycznej klasyki. To przykład wizerunku dopracowanego i stosownego, który jednak nie próbuje opowiadać o modzie w bardziej odważny sposób.

Więcej o: