Donald Tusk przyjechał w piątek 9 stycznia do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z Karolem Nawrockim. Premier i prezydent mieli porozmawiać m.in. na temat stanowiska Polski na arenie międzynarodowej w odniesieniu do wojny w Ukrainie. Przypomnijmy, że ostatnie spotkanie polityków odbyło się we wrześniu 2025 roku. Tuż po opuszczeniu Pałacu, Tusk zabrał głos podczas konferencji prasowej. Na prośbę Plotka jego mowie ciała przyjrzały się mentorka marki osobistej - Dorota Anna Wróblewska oraz ekspertka ds. PR - Marta Rodzik.
Po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego, Donald Tusk udał się na konferencję prasową, podczas której odpowiedział na najbardziej nurtujące dziennikarzy pytania. Zdaniem Doroty Anny Wróblewskiej premier rozpoczął konferencję w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego. - Wskazuje na to mimika twarzy, nad którą premier zazwyczaj panuje. Dziś jej ekspresja była nadmierna, było to widoczne zarówno w skurczach mięśni, jak i w oczach (mrużenie, mruganie). Oblizywanie ust, nerwowe ruchy dłoni, nawet jeśli były splecione - jeszcze do niedawna rzadko widywaliśmy pierwszego ministra w takim stanie - mówiła.
Ekspertka wspomniała także o przyspieszonym oddechu oraz braku swobodnej wypowiedzi u Tuska. To jednak nie koniec. - O silnych emocjach może świadczyć także brak zsynchronizowania mimiki z tematem wypowiadanych zdań. Mówiąc o "świecie wstrząsanym niepokojącymi zdarzeniami", Donald Tusk uśmiechnął się. Co za dysonans, możliwy w sytuacjach, gdy rzeczywiste emocje nie idą w parze z zarządzaniem całością (werbalną i niewerbalną) swojej wypowiedzi - dodała
Dorota Anna Wróblewska zdobyła się także na porównanie do innego polityka. - Donald Tusk bardziej przypominał mi sposób komunikowania się Jarosława Kaczyńskiego, który przemawiając w emocjach, mimicznie i ruchowo prezentuje się podobnie. Nie umie ukryć wzburzenia i prawie słychać jego przyspieszony puls. Po stronie Koalicji do niedawna taki ładunek emocji słychać było najczęściej u Radosława Sikorskiego. Jeśli do tego grona dołącza premier Tusk, dla polskiego obywatela może być to sygnał, że sytuacja jest naprawdę poważna. I nie chodzi o tradycyjne iskrzenie na łączach Pałac-Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ale o prawdziwą złość na przeciwnika - wyjawiła ekspertka.
Jak zaznaczyła Dorota Anna Wróblewska, w dalszej części konferencji prasowej Tusk starał się opanować emocje. - Po burzliwych emocjach z początku wypowiedzi, ochłonął i starał się sumiennie wypunktować te elementy, w których obie strony zapewniają o wspólnym stanowisku i działaniu na rzecz najważniejszego interesu Polski oraz jej reputacji. Niestety mowa ciała wskazywała na silne emocje, pomimo łagodniejszego tonu głosu, więc łączny przekaz wypowiedzi premiera oceniałabym jako niespójny - dodała.
Zdaniem Marty Rodzik premier podkreślał mową ciała powagę kwestii, o których wspominał. - Wyprostowana postawa i doskonale skrojony granatowy garnitur, gestykulacja rękami w celu podkreślenia wagi słów - skomentowała ekspertka. - Wysłuchał wszystkich dziennikarzy i odpowiedział na pytania od każdego medium bez względu na polaryzację - zauważyła nasza rozmówczyni.
Znawczyni doceniła przy tym ubiór premiera, który jej zdaniem świadczy o profesjonalizmie. - Po lewej stronie marynarki przypięta przypinka z logiem Koalicji Obywatelskiej. Marynarka zapięta podczas wypowiedzi - tak powinno być zawsze, ponieważ oznacza to szacunek do odbiorców i profesjonalizm, jaki ukazuje pan premier - podsumowała Rodzik w rozmowie z Plotkiem.
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Zaskakująca opinia psychologa
Dawid Woliński miał 19 lat, kiedy urodziła mu się córka. Tak dziś mówi o jej wychowaniu
Zaskakujące sceny na pogrzebie Bożeny Dykiel. Ksiądz w końcu stracił cierpliwość
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa