Tylko u nas

Co za słowa o Szczęsnym! Tak Dąbrowski podsumował go na premierze dokumentu

Na premierze dokumentu "Szczęsny" pojawiło się wiele gwiazd, w tym Jan i Sylwia Dąbrowscy. Influencerzy zdradzili naszej reporterce, co sądzą o Wojciechu Szczęsnym.
Jan Dąbrowski, Wojciech Szczęsny
Fot. KAPiF.pl

6 października w Warszawie odbyła się premiera dokumentu o Wojciechu Szczęsnym - "Szczęsny". To szczera opowieść o życiu, rodzinie i drodze na szczyt jednego z najbardziej znanych polskich piłkarzy. Na wydarzeniu pojawiło się mnóstwo gwiazd, m.in. Jan Dąbrowski i Sylwia Dąbrowska (Przybysz). W rozmowie z naszą reporterką influencerzy zdradzili, jakie mają zdanie o bramkarzu. 

Zobacz wideo Dąbrowski sam planował być piłkarzem. Dlaczego Szczęsny to jego idol?

Jan Dąbrowski powiedział to wprost o Szczęsnym. "Mój idol" 

Influencerzy nie ukrywali, że piłka nożna odgrywa w ich życiu ważną rolę. - Nasz szwagier, mojej siostry narzeczony, jest piłkarzem w Ekstraklasie, więc jesteśmy zaznajomieni, jesteśmy ciągle na meczach, ciągle mecze oglądamy, jesteśmy w temacie, więc jest tej piłki dużo u nas w domu - przyznała Sylwia Dąbrowska. Do dyskusji włączył się również jej ukochany. Okazuje się, że influencer jest ogromnym fanem Szczęsnego. - Tak, dodatkowo mój idol właśnie Wojciech Szczęsny także jest piłkarzem, dokładnie bramkarzem, także w naszym życiu piłka bardzo często się pojawia, zarówno w sercu, jak i w rodzinie - zażartował Dąbrowski w rozmowie z Plotkiem. Nasza reporterka postanowiła zapytać również o to, jakie para ma skojarzenia, gdy słyszy nazwisko Szczęsnego. - Bardzo dobre, bo to jest chyba legenda już taka powoli. Chodząca legenda. Uważamy, że jest świetnym piłkarzem i jesteśmy bardzo dumni jako Polacy - mówiła Dąbrowska. - Tak, nie dość, że jest właśnie bardzo dobrym bramkarzem, to dodatkowo jest bardzo charyzmatycznym i mega ciekawym piłkarzem - dodał od siebie jej partner. 

Jan Dąbrowski chciał zostać kiedyś piłkarzem. Co poszło nie tak?

Okazuje się, że w dzieciństwie Dąbrowski marzył o tym, by zawodowo związać się z piłką nożną. Pojawił się jednak pewien problem. - Chciałem kiedyś być piłkarzem, ale jestem bardzo wolnym biegaczem i tego chyba nie dało się jakoś pogodzić. Może bramkarz? Może bramkarz, może właśnie powinienem pójść w ślady idola, tylko jak przed chwilą stanąłem obok Wojtka, to normalnie jak ściana się tak wyłonił, mówię, co jest, kurczę. (...) Już wiem, dlaczego tam w Barcelonie, jak on jest na bramce, to żaden gol nie wpada. Naprawdę, szacunek panie Wojciechu - zachwycał się influencer. 

Więcej o: