W ostatnich tygodniach w sieci pojawia się wiele podcastów mocno krytykujących Dodę. Pojawiają się w nich jej byli partnerzy, czy osoba podająca się za byłą przyjaciółkę gwiazdy, którą Doda nazywa raczej psychofanką. Wokalistka zbytnio nie zabierała głosu w tej sprawie, ale skierowała ją do prawników, czego efektem jest decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie, która nakazała usunięcie z sieci podcastu Tomasza Matysiaka i Emila Stępnia (opublikowanego na YouTube 17 maja). Zapytaliśmy Dodę, czy taka decyzja oznacza koniec krytykujących ją podcastów? Gwiazda nie miała wątpliwości.
Doda była gwiazdą otwierającego koncertu trasy Lata z Radiem i Telewizją Polską w Zakopanem. Tuż przed wejściem na scenę w rozmowie z Plotkiem wyjawiła, że spodziewa się kolejnych publikacji na swój temat. - Wariaci zawsze robią swoje. Zwłaszcza ludzie bardzo zaburzeni. Nie sądzę, żeby też jakkolwiek brali pod uwagę prawo, czy bali się sądów. Natomiast tym zajmują się oczywiście moi prawnicy. Ja staram się skupiać na swoim życiu, na moich występach, na moim filmie, na moich fanach, na mojej muzyce, na wszystkim tym, co sprawia mi bardzo dużo przyjemności. I na takie desperackie żebranie o moją atencję odpowiadam lekceważąco, konsekwentnie od dłuższego czasu - powiedziała Doda Plotkowi.
Warto dodać, że Doda ostatnio wyjawiła fanom, że od lutego tego roku zmagała się z nowotworem skóry. Piosenkarka zdradziła Plotkowi, jak teraz dba o kondycję skóry i z czego zrezygnowała. Przyznała, że ogranicza eksponowanie ciała na słońcu. - Ograniczam, ale ja już dużo wcześniej ją ograniczałam. Bo nie opalałam twarzy i dekoltu od siedmiu lat, natomiast całe ciało maksymalnie dwie godziny dziennie. Kocham słońce, nie zrezygnuję z tego. Uważam, że to jest życiodajna siła, stymulant witaminy D, booster energii. Wspaniała rzecz, która daje nam bardzo dużo zdrowia, ale trzeba wszystko robić w odpowiednich proporcjach i ze zdrowym rozsądkiem - podkreśliła Doda.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!