Sushi jako przekąski i koncert Budki Suflera. Znamy szczegóły ślubu i wesela Sylwii Gruchały

W sobotę Sylwia Gruchała i Marek Bączek wzięli ślub. Co podano do stołu i przy jakiej muzyce bawili się goście?
Sylwia Gruchała i Marek Bączek Sylwia Gruchała i Marek Bączek Plotek Exclusive

Ślub Sylwii Gruchały

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego na ulicy Długiej w Warszawie odbył się w sobotę ślub Sylwii Gruchały i Marka Bączka. Panna młoda miała na sobie piękną białą koronkową suknię odcinaną pod biustem.

Panna młoda bardzo mi się podobała, ale nie jestem obiektywny, bo ona zawsze mi się podoba, jestem w niej zakochany - zdradza nam Piotr Majewski, trener floretu Sylwii Gruchały w AZS AWF Warszawa.

Ceremonia była bardzo wzruszająca zarówno dla rodziny panny młodej, jak pana młodego:

Widziałem łzy w oczach Marka taty - mówi nam trener.
Sylwia Gruchała, Marek Bączek Sylwia Gruchała, Marek Bączek Plotek Exclusive

Wesele

Zaraz po ślubie goście udali się na wesele do Hotelu Warszawianka w podwarszawskiej wsi Jachranka. Przyjęcie było huczne, przybyło na nie około 200 osób. Nie było jednak na nim gwiazd znanych z telewizji:

Byłem zdziwiony, bo na weselu nie było celebrytów, czego się obawiałem. Tylko rodzina i najbliżsi znajomi, około 200 osób. Wesele było bardzo wystawne - relacjonuje trener Gruchały.

Marek Bączek jest szpadzistą Legii Warszawa, a Gruchała florecistką AZS AWF Warszawa. Nic więc dziwnego, że na weselu nie zabrakło wybitnych sportowców:

Czułem się jak na Balu Mistrzów Sportu - żartuje trener. - Było pełno szermierzy i żołnierzy, ale w cywilu.

Państwo młodzi są żołnierzami, obecnie służą w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki. Marek Bączek ma stopień starszego kaprala, zaś Gruchała starszego szeregowego. Na ślubie pan młody wystąpił w mundurze kaprala Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki, ale potem przebrał się w smoking.

Sylwia Gruchała Sylwia Gruchała Fot. Radoslaw Nawrocki / Canal

Kolejka do panny młodej

Największą atrakcją na weselu była oczywiście panna młoda. Do tańca z nią ustawiała się ogromna kolejka.

Nawet raz z nią zatańczyłem. Cieszę się, że znalazła dla mnie czas - powiedział nam trener.

Na przyjęciu nie zabrakło tańców przez całą noc:

To była nudna impreza. Wszyscy non stop tańczyli - przekomarzał się z nami trener.

Na przyjęciu nie zabrakło wzruszających momentów. Gości ujęło piękne przemówienie państwa młodych:

Sylwia i Marek bardzo dziękowali rodzicom za wychowanie, za troskę i za przyjęcie - wyjaśnił.

Sylwia Gruchała, Marek BączekKAPIF

Budka Suflera Budka Suflera Fot. Łukasz Węgrzyn / Agencja Gazeta

Gwiazda wieczoru

Do tańca Sylwii Gruchale przygrywał miejscowy zespół, ale prawdziwą gwiazdą wieczoru była Budka Suflera! Zespół dał prawdziwe show:

Budka Suflera grała przez 1,5 godziny. Z zespołem występowali też byli wokaliści, trzy numery zagrała moja idolka Izabela Trojanowska. Bardzo się cieszę, bo udało mi się z nią porozmawiać - chwali trener.

04.08.2012 PLOCK ,  FOT. PIOTR AUGUSTYNIAK / AGENCJA GAZETA DLOPL STRONY LOKALNE GW-PLOCK ZDJĘCIE DO WKŁADKI: DLOPL STRONY LOKALNE GW-PLOCKFot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta

Koncert zespołu był podobno prezentem ślubnym dla panny młodej od pana młodego, donosi Fakt.pl. Na weselu nie było żadnej wpadki i wszystko poszło zgodnie z planem:

Pan młody trzymał fason i przez cały czas zabawiał gości - zapewnia nas trener Majewski.

Para młoda zrezygnowała z typowo wiejskich zabaw i oczepin. Nie było więc rzucania welonu ani muszki.

Zespół na szczęście nie organizował żadnych zabaw. Zamiast oczepin był koncert - żartuje Piotr Majewski.

Sylwia Gruchała, Marek BączekKAPIF

Sylwia Gruchała Sylwia Gruchała KAPIF

Menu

Łasuchy mogły liczyć na naprawdę imponujące menu. Na gości weselnych czekały tradycyjne polskie potrawy na czele z niezwykle smakowitą i miękką cielęciną. Poza tym na głodomorów czekał bufet szwedzki z różnego rodzajami rybami i wędlinami. Jednak prawdziwą atrakcją okazał się znakomity serwis sushi. Każdy chętny mógł więc skosztować tego tradycyjnego japońskiego przysmaku.

Kelnerzy z serwisu sushi podawali je nawet w specjalnych egzotycznych strojach - dodaje trener Majewski.

Jako danie główne podobno podano pieczone prosię - donosi Fakt.pl. Ukoronowaniem weselnego menu był oczywiście tort weselny.

Tort był bardzo smaczny, udany - zdradza nam trener.

Goście popijali potrawy winami:

Było czerwone i białe wino chillijskie. Wódka też, ale ja akurat nie piję - wyjaśnia.

Na powitanie na gości czekała oczywiście lampka szampana.

Warszawianka.plScreen z Warszawianka.pl

Sylwia Gruchała i Marek Bączek Sylwia Gruchała i Marek Bączek KAPIF

Przyjęcie

Koszt weselnego przyjęcia w Hotelu Warszawianka w Jachrance waha się od 220 do 260 zł od osoby. W najdroższej opcji "przyjecie diamentowane" goście mogą liczyć na powitanie chlebem i solą oraz drink powitalny, menu złożone z kompozycji dań serwowanych i menu bufetowego w wariantach tradycyjnych i fusion. W tej cenie jest także tort weselny i napoje bezalkoholowe. Za alkohol trzeba zapłacić dodatkowo.

 

Warszawianka.plScreen z Warszawianka.pl

Na razie para nie planuje podróży poślubnej:

Mają dużo obowiązków zawodowych - wyjaśnia nam trener florecistki.

W wakacje ma przyjść na świat pierwsze dziecko Sylwii Gruchały i Marka Bączka.