Joanna Opozda miała ostatnio sporo problemów. Z mamą Vincenta skontaktowała się szantażystka, która zagroziła, że opublikuje zdjęcia jej syna, jeśli aktorka nie zapłaci jej dziesięciu tysięcy złotych. - Otóż byłam szantażowana. Wyobraźcie sobie, że kobieta napisała do mnie maila, gdzie oznajmiła mi, że ma zdjęcia mojego syna, gdzie jest cała jego buzia, wizerunek i co ja mogę zaoferować w zamian za to, że ona tych zdjęć nie wyśle do mediów - opowiedziała na Instagramie. Ostatecznie kobieta wpadła we własne sidła i wysłała aktorce swoje dane osobiste, a ta zapowiedziała, że sprawa od razu trafi na policję. W najnowszym wywiadzie Joanna Opozda wyjawiła, dlaczego nie pokazuje twarzy swojego syna w mediach społecznościowych. Na tę decyzję miało wpływ wiele czynników, a także przykre doświadczenie z przeszłości.
Syn Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego, Vincent, pojawia się na profilu jego sławnej mamy na Instagramie, ale jego buzia zazwyczaj przysłonięta jest serduszkiem. Dlaczego aktorka unika pokazywania twarzy chłopca? Jednym z głównych powodów jest jej trudne doświadczenie z przeszłości, o czym Opozda opowiedziała w wywiadzie z reporterką serwisu Jastrząb Post. Kiedy była w ciąży z Vincentem prześladowała ją jedna z internautek, publikując anonimowo nienawistne komentarze pod jej zdjęciami. Opozda wyznała, jak było to dla niej trudne i podkreśliła, że powinny pojawić się systemowe rozwiązania, które zniwelowałyby problem hejtu w sieci. W obawie przed takimi atakami wobec jej syna nie chce publikować jego wizerunku. - Nie wiem, czy można z tym walczyć. Ludzie czują się tak bezkarni. Ja kiedyś próbowałam z tym walczyć i oczywiście nawet mi się udało znaleźć hejterkę, ale kosztowało mnie to dużo nerwów. Ja byłam wtedy w ciąży i hormony mi szalały. Uważam, że komentarze nie powinny być anonimowe absolutnie na wszystkich portalach, że one powinny być z jawnym IP – to jest pierwsza rzecz, ale czy to tak naprawdę by coś zmieniło? - powiedziała. Aktorka w rozmowie z serwisem wspomniała o dziecku popularnej amerykańskiej gwiazdy, którego wygląd w okrutny sposób oceniano w sieci. Podkreśliła, że nie chce narażać na to własnego syna.
Nie chce pokazywać jego twarzy, jego wizerunku, chociaż miałam takie momenty, że myślę "a co tam może jednak powinnam to zrobić", ale potem widzę takie artykuły jak teraz z Paris Hilton – po prostu przyczepili się do niemowlaka i zaczęli w obrzydliwy sposób komentować jego wygląd - podsumowała Opozda.
Joanna Opozda w rozmowie z serwisem Jastrząb Post stanowczo podkreśliła, że za wszelką cenę trzeba chronić dzieci. Na przykładzie publikacji Paris Hilton zwróciła uwagę, że takie sytuacje nie powinny mieć w ogóle miejsca. - Ten świat zmierza w jakimś złym kierunku, bo dzieci dla mnie to jest świętość, to są aniołki nietykalne, które powinny być pod płaszczem. To powinno być absolutnie zabronione, a tego typu komentarze od razu kasowane na wszystkich portalach. To nie powinno w ogóle mieć miejsca. Dzieci trzeba chronić – podkreśliła modelka. Zgadzacie się z tym?
Danilczuk porwał do tańca prawdziwą piękność. Co o niej wiemy? "Mamy niesamowitą energię"
Żukowska skomentowała licytację Wieniawy dla WOŚP. Ma jedno "ale"
Burza wokół udziału Komarnickiej w "Tańcu z gwiazdami". "Gdzie tu jest sprawiedliwość?"
Marcin Gortat powitał na świecie dziecko. Zdradził płeć i oryginalne imię
Pokazali na wizji zdjęcia Pisarek z 2016 roku. Jej mąż od razu wypalił z komentarzem
Horror w polskich schroniskach. Doda o tym, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Pytamy DIOZ, jak jest
Dorota Wellman zaskoczyła żartem. Takich słów o TVN nikt się nie spodziewał
Krzysztof Stanowski był w klubie go-go. Wyjaśnił nam, co tam robił
Kolejna afera z Jennifer Lopez. Internauci grzmią w komentarzach. "To było niemiłe"