Weronika Rosati jest jedną z najbardziej utalentowanych polskich aktorek, robiących karierę w Stanach Zjednoczonych. Ciężka praca od lat zaprowadziła ją do momentu w życiu, w którym może pochwalić się rolami z takimi supergwiazdami, jak Nicolas Cage czy Al Pacino. A to wszystko w wieku 39 lat. Rosati nie zapomina jednak o swoich korzeniach i czasem odwiedza Polskę.
Niedawno aktorka pojawiła się na premierze filmu "Twórca" w kinie Kinogram. Przy okazji udzieliła paru wywiadów, w których odniosła się m.in. do "afery z Adamczykiem". Nam udało się skontaktować z Rosati jeszcze przed jej przyjazdem do Polski. Mówiła wówczas, że zabolały ją słowa aktora. Od tego czasu minęły dwa tygodnie, jednak dziennikarze wciąż pytają aktorkę o tę sprawę. Tak było w ostatnim wywiadzie dla "Wprost". Wszystko za sprawą kolejnych komentarzy odnośnie aktorki. Internauci zarzucali jej, że "skoro ma niesprawną nogę, to dlaczego chodzi na obcasach" [Rosati stanęła w butach na obcasie na ściance przy okazji premiery filmu "Twórca - red.]. "A kto twierdzi, że ja chodzę na co dzień na wysokich obcasach? Jako aktorka czasem muszę stanąć przy ściance na szpilkach, albo mam taką scenę w filmie, ale zaraz potem konieczna jest rehabilitacja" - przyznała Rosati.
Artystka dodała również, że jej wizerunek w polskich mediach jest bardzo krzywdzący. Ona jednak stara się być szczera i spontaniczna, bo taką ma naturę. Wspomniała także o włoskich korzeniach. "Nigdy nie kierowałam się PR-owym wyrachowaniem i mam nadzieję, że to widać. Moje włoskie korzenie i stąd włoska natura sprawiają, że zawsze staram się być szczera i spontaniczna. Mój wizerunek w polskich mediach jest dość krzywdzący dla mnie i to jest przykre już od wielu lat" - mówiła w rozmowie. Dziennikarz zapytał ją, czy żałuje czegoś w życiu. I tu pojawia się zaskoczenie. Jak się okazało, Weronika Rosati żałuje, że nie została mamą wcześniej.
Żałuję, że nie zostałam mamą wcześniej, bo miałabym więcej energii, siły, ale z drugiej strony miałam wtedy czas, żeby skupić się wyłącznie na sobie, bez poczucia, że mi coś umyka, że za czymś tęsknię, że czegoś mi w życiu brak. Nie czuję FOMO. Chciałabym bardziej spełniać się artystycznie. Tyle - przyznała, jednocześnie zaznaczając, że wolałaby, aby w polskich mediach więcej pisało się o jej dokonaniach artystycznych, a nie życiu prywatnym.
Weronika Rosati umiejętnie łączy pracę na planie filmowym z macierzyństwem. Ostatnio pracowała w USA na planie serialu "Lulu", wcześniej był serial "Agenci NCSI: Los Angeles" i film "Brigitte Bardot cudowna". Zawsze w wywiadach aktorka zaznacza, że córka towarzyszy jej na planach filmowych i jest to jej wymóg dla produkcji. We "Wprost" przyznała, że gdy produkcja się na to nie zgadza, rezygnuje z roli. "Ale jednocześnie nie mogę zrezygnować z kariery, bo utrzymuję dom i praca jest mi potrzebna. Poza tym zależy mi na tym, aby Ela widziała, że jej mama ma swoją pasję i jako mama jest osobą niezależną i ambitną" - dodała. Więcej zdjęć aktorki znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Rozenek mówiła w TVN24 o posiedzeniu komisji sejmowej. Nagle padło pytanie o Dodę
Gwiazdor disco polo został dziadkiem po trzydziestce. Osiem miesięcy wcześniej urodziła mu się córka
Książę William stoi przed wyjątkowo trudną misją. Zawrzało po decyzji premiera Wielkiej Brytanii
Żona polityka PiS wspiera WOŚP. Wystawiła na licytację pamiątkę
Gortat ma starszą od siebie żonę. Koszykarz wygadał się, ile lat ich dzieli
Kabaret Chyba z szokującym oświadczeniem. Jeden z komików odchodzi. Wiadomo, co się stało
Helena Mańkowska zadała szyku na salonach. Ekspertka jest pewna: Stylistyczny przełom
Widzowie nie wierzyli, że tak przetłumaczono wypowiedź Trumpa. TVN24 zabiera głos
Zwycięzcy licytacji WOŚP Anny Korcz nigdy nie odebrali nagrody. Wiadomo, co się stało