Chwila konsternacji na koncercie Dawida Podsiadły. Reakcja na wpadkę rozbroiła fanów

Gdański koncert Dawida Podsiadły pokazał, że nawet drobne pomyłki mogą stać się źródłem dobrej zabawy. Nagranie z incydentu obiegło sieć.
Vito Bambino, Dawid Podsiadło
TikTok/xagapanekx, Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Koncerty Dawida Podsiadły w ramach trasy "Obrotowy Tour" przyciągają tłumy fanów i obfitują w nieoczekiwane momenty. Podczas występu w Gdańsku na scenie pojawił się wyjątkowy gość - Vito Bambino. Wokaliści wspólnie wykonali przebój Męskiego Grania "I Ciebie też, bardzo", który w 2021 roku nagrali razem z Darią Zawiałow. W pewnym momencie doszło jednak do drobnej pomyłki.

Zobacz wideo Sanah i Podsiadło grają stadiony. A co z Zalewskim? "Nie będziemy się zasłaniać latającymi dywanami"

Vito Bambino zaliczył wpadkę podczas koncertu Dawida Podsiadły. Reakcja wokalisty rozbawiła publiczność

W trakcie jednego z refrenów Vito Bambino niespodziewanie pomylił tekst utworu. Gdy zorientował się, że popełnił błąd, gestem dał znać Dawidowi Podsiadle, aby przejął dalsze śpiewanie. Piosenkarz błyskawicznie zareagował, a cała sytuacja wyraźnie go rozbawiła. Jego śmiech było słychać nawet przez mikrofon, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją publiczności.

Nagranie z tego momentu szybko trafiło do mediów społecznościowych. Sam Vito Bambino postanowił podejść do całej sytuacji z dystansem i skomentował ją na Instagramie. "Kiedyś uda się nie w*********ć na tekście, i promise [z ang. - obiecuję]. Ale śmiech Dawida bezcenny. Luz na bani" - napisał. 

To nie pierwszy raz, gdy koncerty Dawida Podsiadło dostarczają fanom niezapomnianych chwil. Wcześniej podczas występów na Stadionie Śląskim w Chorzowie wokalista wraz z publicznością zaśpiewał "Sto lat" dla tenisistki Mai Chwalińskiej, a także otwarcie opowiedział o swoim życiu prywatnym, przyznając, że jest "przeszczęśliwie zajęty".

Vito Bambino szczerze o współpracy z Sanah. Początkowo nie był przekonany

Vito Bambino ujawnił niedawno kulisy powstania jednego ze swoich największych przebojów, "Ale jazz!", nagranego wspólnie z Sanah. W rozmowie w podcaście "WojewódzkiKędzierski" przyznał, że na początku nie był entuzjastycznie nastawiony do udziału w projekcie. Przez kilka miesięcy nie podejmował decyzji i miał nadzieję, że temat sam się zakończy. - Poprzez nieodzywanie się chciałem doprowadzić do momentu, w którym oni odpuszczą. Nawet nie chodziło o to, co śpiewała Zuzia, ten beat jest tak słodki - jak pączek - wspominał.

Wokalista wyjaśnił, że największą trudność sprawiało mu odnalezienie swojego miejsca w utworze. Nie był pewien, jak powinien zabrzmieć jego fragment i długo szukał odpowiedniego pomysłu. - Najpierw myślałem, żeby coś zarapować, a potem jakoś to wyważyć - tłumaczył. Ostatecznie Vito Bambino zdecydował się dołączyć do projektu, a piosenka "Ale jazz!" okazała się ogromnym sukcesem.

Więcej o: