Ryszard Rynkowski od miesięcy pozostaje w centrum zainteresowania mediów z powodu postępowania dotyczącego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło przed ubiegłorocznym festiwalem w Opolu. Wokalista nie pojawił się wówczas na jubileuszowym koncercie Jacka Cygana, a niedługo później okazało się, że brał udział w kolizji drogowej. Po zdarzeniu oddalił się z miejsca wypadku, a funkcjonariusze dotarli do niego w domu. Badanie wykazało obecność alkoholu w organizmie artysty. Sam Rynkowski od początku podkreśla jednak, że alkohol miał spożyć już po kolizji, a nie przed nią. Teraz pojawiły się nowe informacje w sprawie.
Choć artysta został już ukarany grzywną za spowodowanie zdarzenia drogowego, nadal czeka go proces związany z zarzutem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za taki czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Jak się okazuje, zaplanowana wcześniej rozprawa nie doszła do skutku. Wszystko dlatego, że do sprawy włączono nowy materiał dowodowy. "W sprawie dopuszczono dowód z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. Dra Jana Sehna w Krakowie - Pracownia Badania Alkoholu i Narkotyków. Termin rozprawy zostanie wyznaczony po zwrocie akt z opinii" - przekazał sąd w piśmie przesłanym "Faktowi".
To właśnie wyniki ekspertyzy mogą okazać się kluczowe dla dalszych losów sprawy. Obrońcy artysty od dawna zwracają uwagę na czas, jaki upłynął między kolizją a przeprowadzonym badaniem trzeźwości. Ich zdaniem ma to ogromne znaczenie dla ustalenia rzeczywistego stanu Rynkowskiego w chwili prowadzenia samochodu. "Stężenie alkoholu, które jest w zarzucie, najprawdopodobniej nie odpowiada stężeniu, jakie mogło być w organizmie w chwili prowadzenia pojazdu. Między czasem, kiedy miał prowadzić samochód, a czasem zatrzymania, minęło około półtorej godziny" - przekazał pełnomocnik Rynkowskiego. Teraz pozostaje czekać na opinię ekspertów oraz nowy termin rozprawy. ZOBACZ TEŻ: Po śmierci żony stracił nadzieję na miłość. Los przygotował dla Rynkowskiego niespodziankę
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Grafiki Damięckiej z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego wywołały lawinę emocji. "Doskonałe i przerażające"
Wpadka Telewizji Polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego. "Nie na miejscu"
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła "Dzień dobry TVN". Widzowie jednogłośnie ją podsumowali