Nowy zwrot w sprawie Ryszarda Rynkowskiego. Sąd analizuje ważny dowód

Sprawa Ryszarda Rynkowskiego dotycząca prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Choć od zdarzenia minął już niemal rok, sąd nadal nie wyznaczył nowego terminu rozprawy. Teraz do akt trafiła dodatkowa opinia specjalistów, która może pomóc w ustaleniu przebiegu wydarzeń z dnia kolizji.
Sprawa Ryszarda Rynkowskiego wciąż bez finału. Pojawił się nowy materiał dowodowy
Kapif

Ryszard Rynkowski od miesięcy pozostaje w centrum zainteresowania mediów z powodu postępowania dotyczącego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło przed ubiegłorocznym festiwalem w Opolu. Wokalista nie pojawił się wówczas na jubileuszowym koncercie Jacka Cygana, a niedługo później okazało się, że brał udział w kolizji drogowej. Po zdarzeniu oddalił się z miejsca wypadku, a funkcjonariusze dotarli do niego w domu. Badanie wykazało obecność alkoholu w organizmie artysty. Sam Rynkowski od początku podkreśla jednak, że alkohol miał spożyć już po kolizji, a nie przed nią. Teraz pojawiły się nowe informacje w sprawie.

Zobacz wideo Michał Wiśniewski uniewinniony. Pierwszy komentarz po wyroku

Zwrot akcji w sprawie Ryszarda Rynkowskiego. Jest decyzja sądu

Choć artysta został już ukarany grzywną za spowodowanie zdarzenia drogowego, nadal czeka go proces związany z zarzutem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za taki czyn grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. Jak się okazuje, zaplanowana wcześniej rozprawa nie doszła do skutku. Wszystko dlatego, że do sprawy włączono nowy materiał dowodowy. "W sprawie dopuszczono dowód z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. Dra Jana Sehna w Krakowie - Pracownia Badania Alkoholu i Narkotyków. Termin rozprawy zostanie wyznaczony po zwrocie akt z opinii" - przekazał sąd w piśmie przesłanym "Faktowi".

Ryszard Rynkowski czeka na proces. Ekspertyza może pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń

To właśnie wyniki ekspertyzy mogą okazać się kluczowe dla dalszych losów sprawy. Obrońcy artysty od dawna zwracają uwagę na czas, jaki upłynął między kolizją a przeprowadzonym badaniem trzeźwości. Ich zdaniem ma to ogromne znaczenie dla ustalenia rzeczywistego stanu Rynkowskiego w chwili prowadzenia samochodu. "Stężenie alkoholu, które jest w zarzucie, najprawdopodobniej nie odpowiada stężeniu, jakie mogło być w organizmie w chwili prowadzenia pojazdu. Między czasem, kiedy miał prowadzić samochód, a czasem zatrzymania, minęło około półtorej godziny" - przekazał pełnomocnik Rynkowskiego. Teraz pozostaje czekać na opinię ekspertów oraz nowy termin rozprawy. ZOBACZ TEŻ: Po śmierci żony stracił nadzieję na miłość. Los przygotował dla Rynkowskiego niespodziankę

Więcej o: