W ostatnim odcinku podcastu "Matcha Talks" pojawiła się Riya Sokół - piosenkarka, tancerka i autorka książki "Bal trwa teraz". W pewnym momencie między prowadzącą a gościnią wywiązała się burzliwa dyskusja na temat mentoringu - Riya oferuje programy mentoringowe, z których korzysta wiele osób. Jak sama przyznała, roczny pakiet kosztuje u niej 65 tys. zł. - Co w nim obiecujesz? - próbowała się dowiedzieć Julia Izmalkowa. - Nic nie obiecuję. Kompletnie nic. Na tym polega mentoring - tłumaczyła jej Sokół. - Czyli ktoś płaci 65 tys. w zamian za obietnicę "nic"? - zastanawiała się prowadząca. - To nie jest obietnica nic, bo tam trafiają osoby, które mnie już znają, bardzo dużo przeżyły i które mają doświadczenie swoje własne i które wiedzą, czego mają się spodziewać po mnie. (...) One się nie pytają mnie o żadną obietnicę. Jak one by do mnie przyszły i powiedziały: "Co mi możesz obiecać?", to może bym się nad tym pochyliła, ale ja nigdy nie usłyszałam takiego pytania - mówiła Sokół. Teraz opublikowała nagranie, w którym jeszcze raz odniosła się do kontrowersyjnego tematu.
Na nagraniu Sokół odniosła się do zamieszania, które wybuchło po rozmowie u Izmalkowej. - Moi klienci nie przyszli do mnie wczoraj. Są u mnie miesiącami, zaczynają od bezpłatnych treści, które zaczynają podnosić poziom ich życia na każdym obszarze. Potem jest dopiero mentoring - zapewniała, dodając, że to ludzie, którzy dziś zarabiają ogromne pieniądze. - Teraz inwestują po pięć tysięcy miesięcznie, dlatego, że zaczęli dzięki temu zarabiać, czuć wolność, mają przepiękne relacje i zaczynają zarabiać 50, 100, 150 tysięcy miesięcznie. Ile to jest dla ciebie warte? I z tej perspektywy ta piątka to wcale nie jest tak dużo. A zarabianie tyle to jest totalny odlot - mówiła.
Następnie wbiła szpilę prowadzącej "Matcha Talks". - Całym sercem marzę o tym, żeby zamiast siadać na kanapie, przypierać ludzi do muru, atakując ich o kompetencje, marzę o tym, żeby kobiety siadały i mówiły: "Ty serio to zrobiłaś?", "Twoje klientki serio to robią?". Czy możemy o tym pogadać? Jak to się robi? Jak to zrobiłyście? Czy możemy dać znać ludziom, jak to zrobić? Jakże więcej miałaby wartości taka rozmowa - tłumaczyła. Na komentarz Izmalkowej nie musiała długo czekać.
"Bardzo lubię ideę wspierania kobiet. Ale jeśli wsparcie ma oznaczać brak trudnych pytań, to nie jest to wsparcie, tylko uprzejma cisza" - napisała na wstępie Izmalkowa. "Pytania konfrontacyjne nie są atakiem - są próbą zobaczenia człowieka głębiej, a nie tylko łagodniej. Nie rozmawiam z ludźmi jak z kategorią. Nie 'kobieta z kobietą'. Człowiek z człowiekiem. A człowieka nie wspiera się tylko tym, co miłe. Czasem wspiera się go tym, co prawdziwe" - czytamy. Zgadzacie się z jej słowami?
"The Voice Kids". Myśleli, że usłyszą hit Jacksona. To, co zrobił dziewięciolatek, wprawiło jurorów w osłupienie. "Nie wierzę"
Oto apartament Izabelli Krzan. Drewniana kuchnia robi wrażenie, ale wielka kanapa w salonie to hit
W "Kabarecie na żywo" nie oszczędzili Nawrockiego. Mocne żarty z zachowania prezydenta. W komentarzach wrze
Ksiądz z "The Traitors" o tym, co znajdował w święconkach Polaków. "Dramat"
Pikowane kurtki w pastelowych odcieniach. OCHNIK i Reserved mają perełki, ale ta z Mango - unikat
Nożownik groził ekipie Książula. Influencer już zabrał głos. "Sprawą zajmuje się policja"
Wszystko jasne! To dlatego Miszczak zatrudnił Chajzera w Polsacie. Eksperci nie mają złudzeń
Ten występ w "Mam talent!" poruszył wszystkich. Chylińska zalała się łzami
Nie żyje Jacek Janosz. Aktor znany m.in. z "Na Wspólnej" miał 54 lata